Trzy polskie osady powalczą o medale
Czy uda się naszym zdobyć złoto podczas mistrzostw Europy w wioślarstwie?
Wioślarstwo to jedna z najtrudniejszych dyscyplin. Na mecie każdy ledwie żyje.Gregory Lenormand/DPPI/IPA Sport
We włoskim Varese trwa rywalizacja najlepszych osad Startego Kontynentu. Polakom idzie różnie. Wioślarze w składzie Dominik Czaja, Mateusz Biskup, Mirosław Ziętarski i Konrad Domański wygrali przedbieg w konkurencji czwórek podwójnych w mistrzostwach rozgrywanych we włoskim Varese i awansowali do finału A. O medale powalczą też dwie inne polskie osady.
Rozczarowanie w pucharze
Polacy w ubiegłym roku zdobyli brązowy medal w tej konkurencji, ale we Włoszech rywalizują w nieco zmienionym składzie. Do czwórki dołączyli Biskup i Ziętarski, którzy w poprzednim sezonie sięgnęli po złote krążki na ME i MŚ w dwójce podwójnej. Dla kadry wioseł krótkich obecny sezon nie jest zbyt udany, żadnej z załóg nie udało się stanąć na podium Pucharu Świata.
Regaty w Varese zaczęły się udanie dla polskich reprezentantów, którzy w swoim wyścigu eliminacyjnym finiszowali na pierwszej pozycji i o 0,4 sek. wyprzedzili Rumunów. Uzyskali też najlepszy czas eliminacji - 5:40,40.
Z kolei Piotr Płomiński i Jakub Woźniak w dwójce podwójnej uplasowali się w premierowym biegu na trzeciej pozycji. Wprawdzie do półfinałów automatyczny awans miały tylko dwie najlepsze ekipy, Polakom udało się zakwalifikować z rankingu czasów. Płomiński i Woźniak przegrali jednak walkę o finał - w półfinale finiszowali na piątej pozycji i w sobotę popłyną w finale B. Do trzeciego miejsca, które gwarantowało start w finale A, stracili prawie osiem sekund.
Bez powodzenia rywalizowała czwórka bez sternika mężczyzn w składzie: Jerzy Kaczmarek, Mateusz Wilangowski, Cezary Litka i Michał Szpakowski. W przedbiegu przypłynęli na ostatnim, piątym miejscu. Biało-czerwoni stracili do pierwszych na mecie Rumunów ponad osiem sekund, ale miejsca premiowane awansem do finału A też były poza ich zasięgiem.
Wyścig dla rozstawienia
W Varese o podium spróbuje powalczyć męska ósemka w składzie: Bartłomiej Sopoński, Mikołaj Kulka, Tomasz Lewicki, Paweł Janik, Szymon Tomiak, Kazmir Ziven Kujda, Emilian Jackowiak, Oskar Streich i sterniczka Julia Wiśniewska. W tej konkurencji startuje tylko sześć osad, a piątkowy wyścig miał jedynie na celu rozstawienie załóg w finale. Polacy zajęli czwarte miejsce.
Do finału A zakwalifikowały się Zuzanna Lesner, Wiktoria Kalinowska, Barbara Stępień oraz Zuzanna Jasińska w konkurencji czwórek podwójnych. Biało-czerwone w swoim przedbiegu finiszowały na czwartej pozycji, ale dobry czas pozwolił im na uzyskanie promocji do najlepszej szóstki.
Poniżej oczekiwań spisała się natomiast czwórka bez sterniczki. Do tej konkurencji zgłosiło się tylko siedem reprezentacji, czyli Polki (Zuzanna Madaj, Kamila Jasińska, Anna Potrzuska, Weronika Ludwiczak) musiały wyprzedzić raptem jednego rywala, by wystąpić w finale A. Biało-czerwone w swoim biegu finiszowały na ostatniej, czwartej pozycji i jednocześnie uzyskały najgorszy czas eliminacji. To oznacza, że mistrzostwa już się dla nich skończyły.
W sobotę rozegrane zostaną pierwsze finały m.in. z udziałem polskich czwórek podwójnych. Regaty potrwają do niedzieli.
