To powinien być Leo!
ZŁOTA PIŁKA – RODRI
Najpierw poprowadził Hiszpanię do mistrzostwa Europy, a teraz – Rodrigo Hernandez Cascante został mistrzem świata i najlepszym piłkarzem turnieju! Fot. PAP/EPA
To mogło być pewne zaskoczenie, kiedy nagrodę dla najlepszego piłkarza turnieju, czyli mundialową Złotą Piłkę, wręczono Rodriemu. 30-latek bez wątpienia był jednak liderem La Furia Roja, najważniejszą postacią, która scalała środek pola i gwarantowała szczelność defensywy. Zdobywca Złotej Piłki France Football (tak, są dwie różne nagrody o takiej nazwie) z 2024, podobną rolę pełnił na EURO w tymże roku, kiedy także poprowadził Hiszpanię do tryumfu – za co zresztą owo wyróżnienie otrzymał. Potem jednak zerwał więzadła krzyżowe, stracił niemal cały sezon 2024/25, a i w tym minionym problemy zdrowotne go nie opuszczały. Rodri jednak wrócił i w Ameryce pokazał, że powinno się o nim pisać dużymi literami: Środkowy Pomocnik.
No dobrze, ale czemu... zaskoczenie? Ano dlatego, że przecież wybitny na mundialu był też Lionel Messi, który niemal w pojedynkę zaprowadził Argentynę do finału, strzelając i asystując na potęgę, jak nikt nigdy wcześniej. To właśnie jemu Złotą Piłkę wręczyłby były selekcjoner reprezentacji Polski, Jerzy Engel. – Dla mnie najlepszym piłkarzem mundialu był Leo Messi i to nie ulega wątpliwości – przekazał „Sportowi” trener. – Doprowadził Argentynę do finału i pokazał futbol zupełnie odmienny od większości zawodników, którzy na MŚ wystąpili. To największa gwiazda tego turnieju, choć oczywiście opinia o Messim mogła się zmienić przez ostatni mecz, który pozostał w pamięci. Sposób gry Hiszpanów nie pozwolił Argentynie na nic. Patrząc jednak na cały turniej, na pojedynczych graczy, Leobył zdecydowanie najlepszy.
Z kronikarskiego obowiązku odnotujmy, że Srebrną Piłkę otrzymał Messi, a Brązową – Kylian Mbappe.
Piotr Tubacki
