To już za długo

GieKSa nie przegrała u siebie od listopada 2025 roku, co cieszy jej kibiców. Martwi natomiast, że od ponad pięciu miesięcy nie wygrała w roli gościa.

GKS Katowice w ostatnich minutach starcia z Motorem w Lublinie wypuścił punkt z rąk. Fot. Ireneusz Wnuk / Press Focus

GKS KATOWICE

Nie po raz pierwszy w trwającym sezonie wspominamy o złej wyjazdowej serii GieKSy. Podopieczni trenera Rafała Góraka po raz ostatni wygrali w roli gości 8 marca 2026 roku, 1:0 na stadionie Radomiaka. Od tego czasu przegrali z Jagiellonią 1:2 i z Cracovią 0:1, zremisowali w Pucharze Polski z Rakowem 4:4, ale przegrali w rzutach karnych, zremisowali 3:3 z Lechem, 1:1 z Koroną, 0:0 z Piastem i 1:1 z Pogonią. W nowym sezonie GKS przegrał: 1:2 w Żylinie w eliminacjach Ligi Konferencji, 1:2 z Wisłą w Krakowie, 0:2 z Hapoelem Tel Awiw i w miniony piątek 0:1 na Motorze.

Rachunek musi się zgadzać

Seria trwa już 11 spotkań. Warto jednak oddzielić to, co działo się w rundzie wiosennej poprzedniego sezonu, od tego, co widzimy w bieżących rozgrywkach. Widać na pierwszy rzut oka, że pod koniec zeszłych rozgrywek GKS nie wygrywał, ale też zaliczył serię czterech remisów na wyjeździe, czyli w kluczowym momencie nie przegrywał i dostał się do europejskich pucharów. Kibice GieKSy doskonale pamiętają, że remis z Pogonią w Szczecinie, wyrwany rywalom w ostatniej chwili, dał piątą, premiowaną lokatę. Trener Rafał Górak przed rewanżowym meczem z Hapoelem podkreślił, że gdyby GKS u siebie wygrywał, a na wyjeździe remisował, wszystko by się zgadzało – średnia dwa punkty na mecz sprawiłaby, że zespół w kolejnym sezonie walczyłby o europejskie puchary. Problem w tym, że GKS w nowej kampanii... wszystkie wyjazdy przegrał.

Pechowy kalendarz

Trzeba wziąć się do roboty i wyciągać wnioski. Cztery przegrane wyjazdy nas denerwują, jesteśmy bardzo niezadowoleni, jednak takie rzeczy się zdarzają, na przykład po to, abyśmy mogli wyjść z nich silniejsi – powiedział szkoleniowiec GieKSy. Jednak w najbliższym czasie nie będzie łatwiej i trener o tym wie. Przygotowujemy się do następnego spotkania, po którym czekają nas trzy wyjazdy z rzędu. To będzie sprawdzian. Jestem przekonany, że wyjdziemy z tego obronną ręką – podkreślił. W najbliższą niedzielę GKS zagra z Wisłą Płock, a następnie w Zabrzu, w Gliwicach i w Lubinie. Powodem są mistrzostwa świata kobiet U-20, które rozpoczną się we wrześniu. Arena Katowice będzie jednym ze stadionów, na których będą rozgrywane mecze grupy A (Polska, Argentyna, Meksyk, Benin). Czy na tych wyjazdach GKS się przełamie? To będzie jedno z ważniejszych zadań w najbliższych tygodniach.

Jeszcze dłużej na wyjeździe

Podkreślmy jednak, że GieKSa i tak nie jest w najgorszym położeniu. Kluby z innych miast-gospodarzy mistrzostw świata będą grały jeszcze dłużej w delegacji. ŁKS Łódź meczem z Odrą Opole 28 sierpnia rozpocznie serię czterech wyjazdów (nie licząc Pucharu Polski w Tychach). Z kolei Zagłębie Sosnowiec, które również nie radzi sobie na wyjazdach (ostatnio z ROW-em w Rybniku 1:4), 22 sierpnia meczem Cariną Gubin rozpocznie serię pięciu meczów poza swoim stadionem, a Podbeskidzie zagra trzy mecze z rzędu na wyjeździe (pomijając pucharowe starcie ze Stalą Rzeszów), tak jak GKS.  

Kacper Janoszka

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 9,90 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się