Tercet Sosnowiczanek
Szablistka Angelika Wątor błyskotliwie walczyła w eliminacjach i nie potrzebowała dodatkowych potyczek pucharowych.
Angelika Wątor pewnie awansowała do turnieju głównego. Fot. Marcin Bulanda / Press Focus
MISTRZOSTWA ŚWIATA
Tym razem nie tylko Zuzanna Cieślar, ale też jej siostra Julia oraz koleżanki z reprezentacji, Angelika Wątor i Maria Więckiewicz były w centrum uwagi w kolejnym dniu eliminacji mistrzostw świata w Hongkongu. Zuzanna, ubiegłoroczna wicemistrzyni świata, 14. zawodniczka światowego rankingu, nie musiała wychodzić na planszę, lecz ciągle walczy z kontuzją. Natomiast siostra Julia wraz z drugą koleżanką klubową, Angeliką, awansowały do turnieju głównego i zobaczymy w nim tercet Sosnowiczanek. Nieco poniżej oczekiwań wypadli z kolei szpadziści, ale ta broń najliczniej obsadzona, choć straty były niespodzianką. Ale po kolei...
W centrum uwagi
Kontuzja kolana liderki naszych szablistek nadal jest w centrum uwagi. Zuza Cieślar nadal nie trenuje, bo odczuwa ból i ciągle pracuje z rehabilitantami.
- Bardzo się stara i przekonuje nas wszystkich, że na pewno stanie na starcie – powiedział nam w rozmowie telefonicznej trener szablistek, Tomasz Dominik. - Natomiast w miarę upływu czasu tracę nadzieję na jej występ. Nie chcę ryzykować, bo przecież w perspektywie mamy jeszcze turniej drużynowy, a on jest ważniejszy niż dokonania indywidualne. Przede wszystkim chcemy znaleźć się w czołowej „ósemce”, bo wówczas poprawimy miejsce w rankingu. A ono jest ważne w kontekście przyszłorocznych kwalifikacji olimpijskich.
Błysk na planszy
Przed eliminacjami w grupach wiedzieliśmy, że Zuza z „urzędu” ma zapewnione miejsce w 1/32 finału i w tej sytuacji mogła usiąść z boku i dopingować siostrę oraz jej koleżanki. Najlepiej spisała się Angelika Wątor, która nadal występuje z ortezą na kciuku, ale wygrała pięć z sześciu walk i bezpośrednio awansowała do grona 64. zawodniczek. Z kolei Julia Cieślar, debiutująca w imprezie tej rangi, musiała stoczyć dodatkowy pojedynek i wygrała z Anną Basztą (Azerbejdżan) 15:13. Natomiast odpadła Maria Więckiewicz (UKS Szabla Ząbki), przegrywając z Summer Siy (Hongkong) 10:15 i ostatecznie zajęła 93. lokatę.
- Nie powiodło się Marysi, ale jestem zadowolony z postawy Angeliki oraz Julki, bo na planszy były zadziorne i skuteczne – dodał szkoleniowiec z Sosnowca, pracujący z nimi na co dzień. - Początek w wykonaniu wszystkich zawodniczek był nerwowy, ale potem tylko Marysia nie mogła opanować emocji. Generalnie jestem zadowolony z postawy wszystkich i byłby to niezły prognostyk przed występem zespołu. Gdyby nie ta pechowa kontuzja...
Szablistki turniej finałowy rozegrają w najbliższą niedzielęe. Zuzanna Cieślar w pierwszym pojedynku zmierzy się z Amerykanką Sophie Liu, jej młodsza siostra Julia z Larissą Eifler (Niemcy), a Wątor z Eleną Hernandez (Hiszpania).
Poniżej kreski
Damian Michalak, szpadzista gliwickiego Piasta, był 9. w mistrzostwach Europy i był o krok od ćwierćfinału. Liczyliśmy, że podopieczny trenera Marka Julczewskiego równie udanie zaprezentuje się w MŚ. Tym razem w pojedynkach grupowych walczył ze zmiennym szczęściem. I by znaleźć się w głównym rozdaniu zawodów musiał zaliczyć dwa zwycięstwa w potyczkach pucharowych. Najpierw uporał się z Bułgarem Jordanem Galabowem, wygrywając 15:11, ale w kolejnej uległ Dylanowi Frenchowi (Kanada) 13:15. Ostatecznie zajął 77. miejsce. Jego los podzielił Piotr Urban (AZS AWF Kraków), który najpierw wygrał z Hasanem Abedem (RPA) 15:12, ale w kolejnej potyczce musiał uznać wyższość Doruka Erolcevika (Turcja) 11:13 i został sklasyfikowany na 86. pozycji.
Mateusz Antkiewicz, doświadczony szpadzista katowickiego AZS AWF-u, musiał stoczyć dodatkowo trzy walki pucharowe. Kolejno wygrywał z: Jianem Miguele (Filipiny) 15:6, Xinkunem Zhangiem (Chiny) 15:5 oraz Finem Topiasem Tauriainenm 15:8. Jednak w 1. rundzie turnieju głównego trafił na brązowego medalistę IO z Paryża oraz drugiego w światowym rankingu Egipcjanina Mohameda Elsayeda.
Jan Socha (PKSzerm Warszawa) 2-krotnie wygrywał 15:8 z Australijczykiem Lachlanem Crookiem oraz Mychajło Krasniukiem (Ukraina). W 1/32 finału trafił na Japończyka Ryu Matsumoto.
Dzisiaj do eliminacji przystępują florecistki oraz szabliści i liczymy na kolejne promocje do turnieju głównego.
(sow)
