Terapia szokowa w Lublinie
Mistrzynie Polski straciły niemal wszystkie kluczowe zawodniczki, a teraz odszedł także trener Karol Kowalewski!
Niespełna przed trzema miesiącami Karol Kowalewski i Wojciech Eljasz-Radzikowski cieszyli się ze złotych medali. Teraz w Lublinie już nie pracują. Fot. Michal Laudy / PressFocus
Trudno zrozumieć to, co się dzieje w Lublinie. Klub w imponującym stylu wiosną wywalczył drugie w swojej historii mistrzostwo Polski, dostał się do Euroligi i miał zawojować Europę. Tymczasem w ostatnich dniach dowiadywaliśmy się o odejściach kolejnych czołowych zawodniczek, a w środę poinformowano, że zakończono także współpracę z trenerem Karolem Kowalewskim, który jest też szkoleniowcem reprezentacji Polski!
"Dziękujemy za zaangażowanie, profesjonalizm oraz wkład w osiągnięte wyniki sportowe. Życzymy powodzenia w dalszej pracy trenerskiej i realizacji kolejnych zawodowych celów. Wraz z Karolem Kowalewskim klub opuszcza również jego dotychczasowy asystent Wojciech Eljasz-Radzikowski, który dołączył do sztabu szkoleniowego w tym samym czasie" - informuje klub w komunikacie zamieszczonym w mediach społecznościowych.
Wcześniej praktycznie przestał istnieć mistrzowski zespół. Klub opuściły rozgrywająca Robbi Ryan, a także Markeisha Gatling, Brooque Williams; z kolei Kamila Borkowska przeniosła się do BC Valencia, a Dominika Ullmann będzie kontynuować karierę w drużynie Uniwersytetu w Miami.
Wszystko to dzieje się dzień przed losowaniem grup Euroligi, które zaplanowane jest na czwartek.
Według nieoficjalnych informacji Kowalewski chciał nadal pracować w Lublinie, ale nie doszedł do porozumienia z nowymi władzami klubu. Poszło o warunki pracy, filozofię prowadzenia drużyny. Szkoleniowiec chciał też zatrzymać trzon zespołu w dotychczasowym kształcie i wzmocnić go pod kątem Euroligi. W lutym tego roku Nadzwyczajne Walne zebranie Członków Klubu na prezesa Zarządu wybrało Damiana Rudnickiego. Podobno nowy szef miał rozbieżna wizję przyszłości akademickiej drużyny od tej trenera. Dlatego doszło do rozstania.
(pp)
