Tego nie rozumiem
Z DRUGIEJ STRONY - Michał Zichlarz
No to dołóżmy jeszcze słowa takiej persony, jak jeden z najlepszych trenerów w naszej części Europy, słynny Jindrich Trpisovski, który w Slavii pracuje od prawie dekady i zdobywa z nią tytuł za tytułem, bo pięć mistrzostw, cztery krajowe puchary, ćwierćfinał Ligi Europy, dwa ćwierćfinały Ligi Konferencji…
„Wiktor ma świetny strzał obiema nogami i doskonałą główkę. W szatni jest lubiany za swoje poświęcenie i stuprocentowe podejście. Nigdy nie widziałem, żeby robił coś na 99 procent” – takie słowa renomowanego szkoleniowca dużo ważą. Grą w takim klubie jak Slavia Nowak otwiera sobie drogę do reprezentacji Polski. Na teraz to pewniak do powołania na jesienne mecze ze Szwecją, Rumunią i Bośnią w Lidze Narodów.
Czemu na rozkładówce poświęconej pucharom tyle miejsca przeznaczamy zawodnikowi, który nie gra już w ekstraklasie? W takim Górniku skaczą z zadowolenia i poklepują się po plecach. Nowaka zakontraktowali zimą 2025 roku, kiedy trenerem był jeszcze Jan Urban. Postanowiono go do końca sezonu zostawić w pierwszoligowym Zniczu. Potem w Zabrzu zmienił się trener, przyszedł Michal Gasparik, a dla młodzieżowego reprezentanta Polski dalej nie było miejsca. Poszedł więc na wypożyczenie - już z Zabrza - do Wisły Płock, gdzie był trener Mariusz Misiura, świetnie znający chłopaka ze wspólnej pracy w Pruszkowie. U Nafciarzy Nowak wypalił od razu. Pamiętam jak podsumowujący wszystko w rozgrywkach 2025/26 Marek Kostrzewa, legenda Górnika z lata 80., mówił z przekąsem, że brakuje mu w zestawie Zabrzan najlepszego transferu, czyli… Nowaka.
Ten, po bardzo dobrym sezonie w Płocku – 5 bramek, asysta - został latem sprzedany przez Górnika Slavii za 2,4 mln euro. Sporo to pieniędzy dla Zabrzan, ale… Po odejściach Patrika Hellebranda i Lukasa Ambrosa w Górniku nie ma środka pola. O sprowadzonych latem Peterze Gonzalezie i Maximilianie Dietzu trener Gasparik mówi wprost, że nie są przygotowani do grania. Ten pierwszy jeszcze nie zagrał, Ditez został zmieniony po przerwie w meczu ze Śląskiem. Nowak byłby w tej sytuacji wybawieniem, a grając i strzelając jak teraz w Slavii, a może i w pucharach, za miesiąc sprzedałoby się go nie za pół ceny, tylko za więcej niż przykładowo Ambrosa (przeszedł za 5 mln euro do Anderlechtu), bo - z całym szacunkiem dla Czecha - Polak jest od niego lepszy.
No ale niestety, nie ma już tematu… A szkoda, bo w walce o miejsce w fazie ligowej europejskich rozgrywek liczą się faktyczne wzmocnienia, a nie sprowadzanie kolejnych zawodników, którzy - jak się okazuje - nie są przygotowani do grania na pełnych obrotach. Tego nie rozumiem...
Wiktor Nowak (nr 30) znakomicie wszedł do zespołu wielkiej Slavii. Fot. ruik.cz
