Szwajcarska królowa
Bieg na 800 m pań obfitował zwrotami akcji.
To były niezwykłe i szczęśliwe mistrzostwa Europy dla Audrey Werro. Fot. PAP/EPA
Od początku sezonu zadawano pytanie, kiedy zostanie poprawiony rekord na dystansie dwóch okrążeń, wynoszący 1:53.28 i należący od 43 lat do Czeszki Jarmili Kratochvilovej. Szwajcarka Audrey Werro zbliżyła się do niego, osiągając 1:53.80 i optymiści przekonywali, że w Birmingham możemy być świadkami historycznej chwili. Oczywiście, oponenci mieli jeden argument: na takiej imprezie liczą się medale, a nie rekordy. Niby tak, ale jednak mieliśmy nadzieję...
Rekordu nie było, ale byliśmy świadkami być może najciekawszej rywalizacji na tej imprezie. A wydarzyło się wiele, bo od początku był nie tylko kosmiczny poziom, ale również nieoczekiwane zwroty akcji. Szwajcarka Werro w półfinale przeżyła prawdziwy dramat, bowiem na ostatnim wirażu przed prostą do mety potknęła się i upadła na bieżnię, a z nią Litwinka Gabija Glawydyte. Obie się jednak zebrały i dotarły do mety. A na niej mistrzyni olimpijska i wielka faworytka Brytyjka Kelly Hodgkinson i Holenderka Femke Bol-Broeders pozowały do zdjęć, uszczęśliwione z awansu do finału. Szwajcarka zaczęła zaś interweniować u sędziów i przekonywać ich, że upadła na skutek kolizji. To była niewątpliwie niezwykle kontrowersyjna sytuacja. Ostatecznie decyzją arbitrów Szwajcarka oraz Litwinka zostały dołączone do decydującego biegu, w którym wystartowało 10 biegaczek, a one wystartowały z 9. toru.
Werro, po emocjach jakie towarzyszyły jej po półfinale, w rozgrywce o medale nie zamierzała kalkulować. Narzuciła mocne tempo, prowadziła stawkę i choć na ostatniej prostej musiała odpierać atak Hodgkinson, to utrzymała przewagę, a dystans pokonała w czasie nowego rekordu mistrzostw Europy - 1:54.81. Brytyjka finiszowała z czasem 1:55.01 i tym samym nie zdobyła trzeciego z rzędu złotego medalu ME. Na najniższym stopniu podium stanęła multimedalista IO, MŚ i ME, która jeszcze w poprzednim sezonie biegała na 400 m przez płotki oraz dystans płaski. Ostatecznie uzyskała 1:55.54 i jej debiut na dwa okrążenia wypadł wielce obiecująco.
A pytanie: kto i kiedy poprawi rekord świata Kratochvilovej wciąż pozostaje bez odpowiedzi...
(ws)
