Szlifowanie Grila
Po raz drugi tego lata gliwiczanie nie dali sobie strzelić gola.
Domen Gril na polskiej ziemi jeszcze gola nie puścił. Fot. Tomasz Błaszczyk / Press Focus
PIAST GLIWICE
Niemal rzutem na taśmę uratowały swój ligowy byt Piast (w PKO BP Ekstraklasie) i Banik (w Chance Lidze). W starciu w Opalenicy lepsi okazali się Gliwiczanie, dla których pierwszego gola w nowych barwach zdobył 17-letni zaledwie (ale już od paru lat powoływany do reprezentacji juniorskich w kolejnych kategoriach wiekowych) Maciek Kucharski. 12 bramek w 29 meczach Betclic 2. Ligi w minionym sezonie w rezerwach Śląska Wrocław nie było przypadkiem: młodziak pokonał golkipera Banika po centrze Jakuba Lewickiego. - Na tę bramkę pracował cały zespół i cieszę się, że mogłem ją wykończyć. Chłopaki bardzo dobrze mnie przyjęli. Jestem zadowolony, że tu dołączyłem – zacierał ręce wychowanek AP Oleśnica. Odnotujmy też kilkanaście minut na murawie jego konkurenta do miejsca w ataku, zakontraktowanego kilkadziesiąt godzin wcześniej Francuza Samuela Ntamacka.
Po raz drugi tego lata (po 1:0 z GKS-em Katowice) „na zero” zagrała też gliwicka defensywa. - Kiedy nie tracisz gola, to zawsze jest to powód do zadowolenia. Rozgrywanie akcji od tyłu to dla mnie nowe doświadczenie, przyzwyczajam się do tego i szlifuję ten element – mówił w rozmowie z klubowymi mediami Domen Gril, Słoweniec pozyskany niespełna dwa tygodnie temu z 2. ligi portugalskiej.
◼ Piast Gliwice – Banik Ostrawa 1:0 (0:0)
1:0 – Kucharski, 55 min
PIAST (I połowa): Gril - Fikaj, Drapiński, Rivas, Souare - Sanca, Leśniak, Łabojko, Lima, Mucha – Katsantonis; (II połowa): Mendes-Dudziński - Twumasi, Czerwiński, Pitan, Lewicki - Maziarz, Boisgard, Felix, Lokilo (76. Ntamack), Vallejo – Kucharski. Trener Daniel MYŚLIWIEC.
