Szalona propozycja Greena
Co z przyszłością LeBrona Jamesa? Draymond Green zdradził kulisy rozmów na polu golfowym.
Draymond Green kusił Lebrona Jamesa, by podpisał umowę z Golden State. Fot. Kirby Lee-USA TODAY Sports/SIPA USA/PressFocus
Amerykańskie media żyją przyszłością 41-letniego LeBrona Jamesa, który po rozstaniu z Los Angeles Lakers stał się niezastrzeżonym wolnym agentem. W rywalizacji o podpis gwiazdora wymienia się głównie Cleveland Cavaliers, Miami Heat oraz Philadelphia 76ers. W grze pozostają też Golden State Warriors, w czym duży udział... Draymonda Greena.
Green i James, mimo lat zaciętej rywalizacji w finałach NBA, prywatnie są bliskimi przyjaciółmi. Kilka dni temu spędzili wspólny czas na polu golfowym w Puerto Rico, co natychmiast wywołało falę spekulacji. W swoim podcaście Green otwarcie przyznał, że wykorzystał ten wyjazd do agresywnej rekrutacji Jamesa do San Francisco.
„Wiecie, byłbym szalony, gdybym spędzając z nim X dni, w żadnym momencie nie rzucił: »Stary, musimy pogadać. Co tu się do cholery dzieje?«. Oczywiście, że to zrobiłem. I jasne, że ta propozycja była szalona” - relacjonował bez ogródek skrzydłowy Warriors.
Choć sam zawodnik zdaje sobie sprawę, że jego namowy nie dają żadnej gwarancji sukcesu, wierzy, że zasiał w głowie Jamesa ziarno niepewności: „Uważam, że jestem w tym całkiem niezły, choć to samo w sobie niczego jeszcze nie zmienia ani nie przesądza. Ale wierzę, że rzeczy, którymi się z nim podzieliłem, zmuszą go do intensywnego myślenia”. Green dodał też, że nawet jeśli LeBron miał już gotowy plan, to po tej rozmowie „zastanowi się nad nim dwa razy”.
Sprawa jest o tyle ciekawa, że James unika spotkań z delegacjami klubów i szefowie zainteresowanychdrużyn wysyłają nagrane oferty audio do jego agenta, Richa Paula. Green ominął tę oficjalną ścieżkę, rozmawiając z zawodnikiem bezpośrednio na polu golfowym. Jeśli jego plan by się powiódł, James dołączyłby do Stephena Curry'ego, tworząc jeden z najbardziej doświadczonych duetów w historii ligi.
TymczasemDenver Nuggets sfinalizowali roczny kontrakt z Alphą Diallo o wartości 1,4 miliona dolarów. 29-letni skrzydłowy o wzroście 201 cm przenosi się do NBA bezpośrednio z Euroligi, gdzie w minionym sezonie został uznany za najlepszego obrońcę rozgrywek. Co ciekawe, koszykarz miał już podpisany wieloletni kontrakt z nowo powstałym klubem Dubai Basketball, jednak jego umowa zawierała klauzulę pozwalającą na odejście do ligi zamorskiej do 15 lipca.
Przez ostatnich pięć lat Diallo reprezentował barwy AS Monaco, stając się jednym z najbardziej cenionych zawodników obustronnych (typu two-way) w Europie. W ostatnim sezonie notował średnio 11,9 punktu, 4,4 zbiórki oraz 1,4 przechwytu na mecz. O jego przejściu do Denver zadecydowały jednak przede wszystkim zaawansowane statystyki defensywne.
Według analiz Synergy Sports, Amerykanin był najskuteczniejszym skrzydłowym Euroligi w ograniczaniu punktów rywali na posiadanie, doskonale radząc sobie zarówno w kryciu indywidualnym, jak i przy obronie akcji dwójkowych typu pick-and-roll. Dla Nuggets, szukających rzetelnego wzmocnienia rotacji na obwodzie i skrzydle, Diallo stanowi solidne budżetowe rozwiązanie o natychmiastowej przydatności w defensywie.
(pp)
