Sytuacja się klaruje
LECHIA GDAŃSK
Gdzie w końcu trafi król strzelców ekstraklasy, Tomas Bobcek? Fot. Piotr Matusewicz / Press Focus
Ostatnia w tabeli Lechia powoli wychodzi z organizacyjnego marazmu. Na dzisiejszy mecz z Pogonią Siedlce powinni być gotowi zakontraktowani ostatnio piłkarze – bramkarz Axel Holewiński (choć po świetnym występie Szymona Weiraucha raczej murawy nie powącha), skrzydłowy Kevin Dodaj i stoper Daniło Beskorowajny. Dwóch ostatnich można spodziewać się w wyjściowej jedenastce. Przede wszystkim Beskorowajny jest potrzebny Gdańszczanom, bo choć młodym i awaryjnym, co by nie mówić, stoperom – Wojciechowi Madejowi i Antoniemu Ziółkowskiemu z rocznika 2007 – ambicji i chęci nie można odmówić, to jednak popełniali błędy. 27-letni Ukrainiec wiosną grał regularnie w azerskiej ekstraklasie, a w CV ma też występy w ekstraklasach: słowackiej (56 meczów), ukraińskiej (42) i kazachskiej (20). Grał też w eliminacjach europejskich pucharów. Jak na I ligę wygląda na znakomity transfer, ale – choć zagrać powinien – nie wiadomo, czy wytrzyma 90 minut.
Ruszyły też tematy sprzedażowe gdańskich gwiazd zeszłego sezonu. Bogdan Wjunnyk ma trafić do Korony Kielce (0,5 mln euro i bonusy), a na Tomasa Bobceka zaczęły też zerkać Strasbourg, Frosinone i Werder Brema. Kierunek USA lub brazylijski może za to obrać Camilo Mena.
(PTub)
