Świetny mecz Petera

Bardzo dobre spotkanie Górnika. Radomiak nie miał wiele do gadania w starciu z wicemistrzem Polski.

Peter Federico Gonzalez był najlepszym piłkarzem meczu w Radomiu. Fot. Piotr Polak/PAP

Aż sześciu zmian dokonał trener Michal Gasparik w porównaniu do meczu z Ferencvarosem w III rundzie eliminacji Ligi Europy. Przede wszystkim zadebiutował pozyskany przed kilkoma dniami z Celticu Paulo Bernardo. W wyjściowym zestawieniu był też były zawodnik Realu Madryt - Peter Federico Gonzalez, a także Paweł Bochniewicz, Ondrej Zmrzly, Sondre Liseth i tylko rezerwowy ostatnio Maksym Chłań.

Dwa ciosy Górników  

Zaczęło się mocno, bo od celnego strzału Zie Ouattary i dobrej akcji Sondre Lisetha z drugiej strony. Przy tej drugiej sytuacji gospodarzy uratował pozyskany niedawno z Górnika Kryspin Szcześniak, który zablokował piłkę. Potem obok groźnie uderzał Jan Grzesik. Spotkanie było otwarte, a oba zespoły postawiły na atak i nic dziwnego, że przed upływem drugiego kwadransa widzieliśmy pierwszą bramkę. Wszystko sprokurowali słabo grający obrońcy Radomiaka. Notowali kolejne straty przy wyprowadzeniu piłki, a przy jednej z nich – po fatalnym zagraniu Adriana Diegueza – futbolówkę przejął Peter Federico Gonzalez i zdobył pierwszego gola w ekstraklasie.

Mimo wielu zmian w składzie Górnicy grali z rozmachem, pomysłem, długo utrzymując się przy piłce. Miejscowi nie bardzo mieli argumenty. W końcówce I połowy jeszcze raz huknął z dystansu Peter. Niewiele brakło, żeby Filip Majchrowicz po raz drugi kapitulował. Już w doliczonym czasie rzut karny dla Zabrzan! Piłkę po strzale Lisetha ręką zatrzymał Conrado, a jedenastkę na gola pewnie zamienił Kacper Urbański. Wszystko wcześnie rozprowadził znakomicie grający Peter. Do przerwy goście oddali aż 15 strzałów na bramkę bezradnych Zielonych.       

Skorzystał z prezentu  

Zaraz po przerwie pech Radomian. Dobra sytuacja, strzał z kilku metrów Luquinhasa, który przed linią bramkową zatrzymał, nabity, jego kolega Ronaldo Lumungo! W odpowiedzi w słupek z wolnego trafił Ondrej Zmrzly. Spotkanie dalej było ciekawe, ze sporą ilością bramkowych okazji. Po godzinie grania kolejne dwa gole na Stadionie im. Braci Czachorów! Najpierw rozgrywający tragiczny mecz Dieguez wybił piłkę wprost pod nogi Petera, który skorzystał z prezentu i plasowanym uderzeniem lewą nogą umieścił ją w siatce, podsumowując swój znakomity występ. Zaraz potem bramkarz Górnika nieprawidłowo powstrzymał szarżującego Abdoula Tapsobę, a jedenastkę na bramkę pewnie zamienił Rafał Wolski. Niewiele już to dało.

Zespół Michala Gasparika w drugim ligowym meczu odnosi drugie zwycięstwo, do tego zaprezentował świetną dyspozycję, co jest dobrym prognostykiem przed czwartkowym rewanżem z Ferencvarosem u siebie w grze o kolejną rundę LE.

Michał Zichlarz          


Radomiak – Górnik Zabrze 1:3 (0:2)

0:1 – Peter, 28 min (bez asysty), 0:2 – Urbański, 45+4 min (karny), 0:3 – Peter, 64 min (bez asysty), 1:3 – Wolski, 68 min (karny)

RADOMIAK: Majchrowicz 4 – Ouattara 3 (74. Manu niesklas.), Szcześniak 5, Dieguez 1 (73. Koperski niesklas.), Conrado 3 – Grzesik 4, Camara 4 (86. Karasek niesklas.), Wolski 5, Luquinhas 5, Nunnely 3 (46. Ronaldo 5) – Goure 3 (46. Tapsoba 5 ). Trener Tomasz KACZMAREK. Rezerwowi: Gradecki, Baro, Blasco, Donis, Kilianek, Żabicki.

GÓRNIK: Schulze 6 – Saczek 6, Bochniewicz 6, Janicki 5, Zmrzly 6 – Peter 9 (71. Ismaheel niesklas.), Dietz 5 (71. Donio niesklas.), Bernardo 6 (71. Sadilek niesklas.), Urbański 6, Chłań 6 (80. Ikia Dimi niesklas.) – Liseth 7 (89. Prekop niesklas.). Trener Michal GASPARIK. Rezerwowi: Loska, Durdov, Janża, Josema, Massimo, Warczak.

Sędziował Marcin Kochanek (Opole) - 7. Sędzia VAR Bartosz Frankowski (Toruń). Czas gry 98 min (49+49). Widzów 11239. Żółte kartki: Camara (43. faul), Conrado (45+2. niesportowe zachowanie), Dieguez (55. niesportowe zachowanie), Tapsoba (70. faul) – Peter (58. faul), Dietz (61. faul), Schulze (65. faul), Liseth (71. faul). 

MÓWIĄ LICZBY

RADOMIAK        GÓRNIK                                    

46          posiadanie piłki              54

14          strzały 21

5            strzały celne      6

2            rzuty rożne        3

0            spalone              1

15          faule     7

4            żółte kartki        4

GŁOS TRENERÓW

Michal GASPARIK: - Spotkanie było dobre, szczególnie pierwsza połowa. Zdobyliśmy w niej dwie bramki, natomiast kiedy było 3:0, to może pomyśleliśmy, że jest po spotkaniu. Zabrakło nam koncentracji i musieliśmy walczyć do końca. Myślę jednak, że mogliśmy zdobyć więcej bramek i cieszę się, że straciliśmy tylko jedną. Czułem przed spotkaniem wielką energię w szatni. To przełożyło się na boisko.    

Tomasz KACZMAREK: - W pierwszej połowie rywale byli lepsi przy piłce, a my byliśmy zbyt mało intensywni w pressingu. Doszły też błędy taktyczne, chociaż nie dopuściliśmy gości do żadnych prawdziwych okazji, bo pierwszą bramkę tracimy po własnym błędzie. Dobrze weszliśmy w drugą połowę, mieliśmy nawet potrójną szansę. Trzeci gol tracimy - podobnie jak pierwszy - czyli za łatwo. Sami utrudniamy sobie mecz pod każdym względem.