Strach ma wielkie oczy

39 lat czeka Kolejorz, żeby ponownie zagrać pucharowe spotkanie w Danii. Według Arkadiusza Gmura... nie ma się czego obawiać.

Ishak okaże się po raz kolejny bramkostrzelnym Szwedem na duńskiej ziemi? Fot. Paweł Jaskółka/PressFocus

LECH POZNAŃ

Mistrzowie Polski rozpoczynają walkę o upragnioną Ligę Mistrzów. Los nie był jednak dla nich łaskawy i na start wskazał im - w teorii - najgroźniejszego przeciwnika. Aarhus GF (AGF) niespodziewanie po 40 latach zostało mistrzem Danii. Teraz chce zastopować Kolejorza…

Ze wskazaniem na Kolejorza

Lechici mają już za sobą udany pierwszy sprawdzian: zwycięstwo nad Górnikiem 3:1 w Superpucharze Polski. Teraz poprzeczka zostanie podniesiona. Jednak Dania to kraj, który w Poznaniu jest dobrze kojarzony. Z tego państwa pochodzą były król strzelców ekstraklasy, Christian Gytkajer oraz - rzecz jasna - trener Niels Frederiksen. Dla poznańskiego klubu to jednak powrót po 39 latach do rywalizacji z duńskimi zespołami. Grał z nimi tylko w Pucharze Intertoto, którego UEFA nie wlicza do swoich rozgrywek.

Mistrzowie Polski mają dużą szansę na sukces, jeśli zagrają na poziomie, do którego przyzwyczaili w ekstraklasie. – Ja bym stawiał na Lecha. Z tym zespołem, który mają Poznaniacy, na dodatek żądni sukcesu, z duńskim trenerem, który przyjedzie na swój teren i będzie chciał się pokazać... AGF to nie jest żadna świetna drużyna, tylko średni europejski klub – mówi w rozmowie ze „Sportem” Arkadiusz Gmur, były piłkarz m.in. Legii Warszawa i Aarhus, od lat mieszkający w Danii. – W zespole AGF nie ma gwiazdy. To jest wyrównana ekipa. Nie ma w niej zawodnika, który weźmie piłkę, okiwa sześciu i bramkę strzeli – krótko scharakteryzował duńską drużynę Gmur.

Nogi mogą drżeć

Aarhus swoje domowe ligowe spotkania tymczasowo gra na obiekcie Ceres Park Vejlby, który mieści nieco ponad 11 tysięcy widzów. Spowodowane jest to budową nowego stadionu klubowego, który spełni najwyższe standardy. Mistrzowie Danii wraz z kibicami ustalili natomiast, że do europejskich pucharów zgłoszą Cepheus Park w mieście Randers, który może pomieścić 12000 osób. Nic więc dziwnego, że rewanżowe spotkanie dla wielu zawodników rywali może być sporym przeżyciem, jeśli przy Bułgarskiej usłyszą ryk ponad 40 tysięcy gardeł.

– W szczególności oczekuję rewanżowego meczu na stadionie Lecha. Przyjdzie komplet kibiców, a atmosfera może być dla tych młodych chłopaków z AGF dużym szokiem - takim, że być może niektórym zadrżą nogi... Ta cała atmosfera, oprawa meczów odgrywa jakąś rolę. W Danii pod tym względem nieźle jest na Broendby i może jeszcze w Kopenhadze, ale to tyle – podkreśla jednokrotny reprezentant Polski.

Znajomy zapach szatni

W barwach wspomnianego Randers przez 2,5 roku grał Mikael Ishak. Szwed rozegrał w nim 78 meczów, strzelił 34 gole i zadebiutował w europejskich pucharach. Chociaż obiekt mógł się trochę zmienić, to 33-latek wciąż może pamiętać każdy zakamarek, a dobre wspomnienia ze zdobywania bramek mogą sprawić, że kilka z nich załaduje także mistrzom Danii. – Mam nadzieję, że sobie przypomni o tym i wszystko będzie dobrze. Byłbym w szoku, gdyby Lech nie wyeliminował Aarhus. Jestem prawie pewien, że mistrzowie Polski sobie poradzą – podsumowuje Gmur.

Miłosz Cebo 

Premiera w Danii

Lech w weekend zaprezentował domowe koszulki na sezon 2026/27. Postawił na niebiesko-białe pasy. Taki motyw towarzyszył Kolejorzowi w wielu ważnych momentach, m.in. podczas zdobycia jedynego w historii dubletu w 1984 roku, pierwszego sezonu po powrocie do ekstraklasy na początku XXI wieku oraz pamiętnych występów w europejskich pucharach przeciwko Juventusowi i Manchesterowi City. Lechici pierwsze spotkanie w nowych strojach rozegrają właśnie w Danii. Oby premiera była pozytywna!


           NIE PRZEGAP!               
El. Ligi Mistrzów - II runda
◼ Aarhus GF – Lech Poznań
wtorek, 19.00 - TVP Sport

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 9,90 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się