Spokojnie, to nie awaria
Cztery sparingi i... cztery porażki. – Są aspekty, które funkcjonują na dobrym poziomie, ale i takie, nad którymi musimy popracować – podkreśla trener beniaminka.
Czy Jakub Apolinarski weźmie w swe ręce odpowiedzialność za wynik meczu Warty z jego byłymi kolegami z szatni? Fot. Łukasz Sobala / Press Focus
WARTA POZNAŃ
Dokumentacyjnie wygląda to tak: 1:4 z Motorem Lublin, 1:3 z Chrobrym Głogów, 1:2 z Lechią Zielona Góra, 3:4 z Górnikiem Polkowice. Jak widać, „bęcki” zawodnicy Warty dostawali również z zespołami niżej notowanymi w ligowej hierarchii: drugo- i trzecioligowcami. Trzynaście straconych goli nie wystawia najlepszego świadectwa poznańskiej defensywie, choć w poprzednim sezonie była jedną z najsolidniejszych w Betclic 2. Lidze. Ale i w tej formacji zdecydowano się na roszady mające wzmocnić zwłaszcza jej doświadczenie, stąd angaże 30-letniego Arkadiusza Najemskiego z ekstraklasowego Motoru i starszego o dwa lata Ołeksandra Azaćkyja, parę tygodni wcześniej... pożegnanego w Bytomiu.
Będzie więc mieć okazję do odwiedzin niedawnych kolegów; zresztą podobnie jak Jakub Apolinarski. W sumie beniaminek zakontraktował ośmiu nowych piłkarzy. – Zawodnicy, którzy doszli, dodają kolejną jakość i coś nowego do zespołu – podkreślał Maciej Tokarczuk, szkoleniowiec Warty. I z dużym spokojem wyczekiwał meczu na Górnym Śląsku. – Jestem spokojny. Będziemy przygotowani najlepiej, jak tylko potrafimy. Nie ukrywam, że czas działa na naszą korzyść. Im dłużej będziemy pracować wspólnie, zespół będzie się bardziej spajać i wypracowywać sobie automatyzmy na boisku – tłumaczył opiekun beniaminka.
W ubiegłym sezonie Warta, ostatecznie druga w tabeli Betclic 2. Ligi, miała zadziwiająco dużo problemów ze zdegradowanymi ostatecznie rezerwami ŁKS-u, prowadzonymi przez Konrada Geregę, zasiadającego od kilku tygodni na ławce trenerskiej Bytomian. Oba mecze zakończyły się remisami, a opiekun Poznaniaków pilnie przeanalizował swego vis-a-vis. – Wiem, w jakim modelu funkcjonują jego zespoły, jakie rzeczy są dla niego ważne i mogę przypuszczać, jak będzie chciał to spotkanie rozgrywać – zaznaczał Tokarczuk. Czy ta wiedza wystarczy, by przełamać sparingową serię porażek?
(DaL)
