Sow powraca
JAGIELLONIA BIAŁYSTOK
Ousmane Sow po jednej rundzie w Danii wraca do Polski. Fot. Jagiellonia Białystok
Ousmane Sow jeszcze w poprzednim sezonie występował w Górniku Zabrze. W rundzie jesiennej zdobył 7 goli i zaliczył 2 asysty w 16 spotkaniach ligowych. Do tego dołożył cegiełkę do sukcesu Zabrzan w Pucharze Polski, ponieważ w tych rozgrywkach zaliczył dublet w grudniowym meczu 1/8 finału z Lechią Gdańsk (3:1).
Grał na tyle dobrze, że zainteresowały się nim kluby z zachodu. Z tego powodu 26-latek urodzony w Dakarze wylądował w Broendby, które zapłaciło za niego 2,5 miliona euro. W lidze duńskiej rozegrał 13 spotkań, sześciokrotnie będąc zawodnikiem pierwszego składu. Nie był jednak tak skuteczny, jak na Górnym Śląsku. Sow wiosną w kopenhaskim klubie nie zdobył gola ani asysty. Nowy sezon w Danii rozpoczął się w drugiej połowie lipca, a słuch o przebojowym skrzydłowym zaginął. W pierwszych trzech spotkaniach zabrakło go nawet w kadrze meczowej. Broendby poszukiwało dla niego możliwości rozwoju i znalazło! Sow wraca do Polski, ale w zupełnie inny region niż ten, który zdążył dobrze poznać. Został wypożyczony do Jagiellonii Białystok, która na pewno zagra w fazie ligowej europejskich pucharów. Jeśli wygra z Iberią Tbilisi, będzie to Liga Europy. Jeśli przegra – Liga Konferencji. - Znam klub, znam Jagiellonię. Jest to bardzo dobra drużyna na mapie Polski, a teraz zaczyna być jeszcze bardziej znana w Europie, więc jestem bardzo szczęśliwy, że tu jestem. Przede wszystkim chcę pomagać drużynie. Chcę strzelać gole, asystować i dawać wszystko klubowi. Drużynowo chciałbym wygrać wszystko, co tylko możliwe – powiedział Ousmane Sow po dołączeniu do ekipy trenera Adriana Siemieńca. Sow może szybko wskoczyć do składu, ponieważ kontuzjowany pozostaje Kamil Jóźwiak. W ostatnim meczu z Rangers na skrzydle grał Rodrigo Conceicao, który przychodził do Dumy Podlasia jako prawy obrońca. Innym konkurentem w walce o skład jest Jeremy Agbonifo, wypożyczony z RC Lens. 20-latek na razie wchodzi głównie z ławki.
W Broendby pozostaje środkowy pomocnik Bartosz Slisz, który do klubu dołączył zimą, podobnie jak Sow.
(kaj)
