Smak wygranej

Pierwsze zwycięstwo trenera Bartosza Grzelaka w ekstraklasie, a Pasów po prawie pięciu miesiącach.

Drugi w sezonie gol Patryka Makucha (z lewej) nie dał Rakowowi nawet punktu. Fot. Krzysztof Porębski/PressFocus

Przez niemal godzinę zanosiło się na kolejne spotkanie Krakowian bez gola. Męczyli się pod bramką. Najpierw jednak wyrównali, a potem poszli za ciosem i pokonali Raków. Częstochowianie bez punktów są na dnie tabeli!

Klasa Makucha

Do przerwy gospodarze kontynuowali indolencję z poprzednich spotkań. Jako pierwszy siebie i kibiców zawiódł Ajdin Hasić, który z 11 metrów wyraźnie nie trafił w bramkę, choć kopnął lepszą, lewą nogą. „Asystę” mocno obniżającą notę miałby Oskar Repka, który niefrasobliwie przenosił ciężar gry i niedokładnym podaniem przez środek napędził Bośniaka. W jednej z kolejnych akcji wszystko, co mógł, zrobił Kahveh Zahiroleslam. Snajper z niego niewyborowy, ale sprytnie zagrał spod linii do nadbiegającego Martina Minczewa. Efekt? Ciut lepszy, ale wciąż daleki od oczekiwanego. Kolega strzelił celnie, ale wprost w Kacpra Trelowskiego. Raków z debiutującym w wyjściowym składzie obrońcą, Jerzym Napierajem, podał gospodarzom rękę, ale dla nich to wciąż było za mało. Ofensywni zawodnicy Cracovii mogliby pójść na korepetycje do Patryka Makucha. Po szybkim rozegraniu otworzył wynik uderzeniem zza pola karnego i był to jego czwarty gol w lidze i w europejskich pucharach. Blisko szczęścia był także przy bezbramkowym remisie - w gąszczu pod bramką wygrał walkę po dośrodkowaniu z rożnego - ale piłka zatrzymała się na poprzeczce.

Dopiero z dobitki

Kibice Pasów wywiesili flagę z napisem „Bóg wybacza, Cracovia nigdy”. Tuż obok na mniejszym transparencie umieścili nazwiska Roberta Platka i Elżbiety Filipiak, czyli głównego i mniejszościowego akcjonariusza. Od Amerykanina żądają większego zaangażowania i określenia, jakie ma plany wobec Cracovii. Filipiak jest zaś oskarżana o sprzedaż klubu nieodpowiedniej osobie, która od inwestowania zdecydowanie woli monetyzować kapitał. Po tej stronie Błoń nie dzieje się ostatnio dobrze, a zamieszanie w gabinetach szło w parze z rozczarowującymi wynikami. Drużyna nie gra najgorzej, jednak na potęgę marnowała sytuacje. Kolejnym, który to potwierdził, był tuż po przerwie Dominik Piła. Mauro Perković z łatwością poradził sobie na lewej stronie z Dieudonnem Debohi i wystawił piłkę na tacy, a prawy obrońca spudłował z dwóch, góra trzech metrów. 

Rehabilitacja Piły i przełamanie

Lepsza okazja mogłaby być tylko z rzutu karnego. I po ręce Jeana Carlosa Silvy został przyznany gospodarzom. Trelowski wyczuł Hasicia i popisał się obroną, ale za chwilę skapitulował po dobitce Bośniaka. Raków nie wygrał na stadionie Cracovii od 1963 roku (mecz Pucharu Polski) i wczoraj to się nie zmieniło. Nie zdobył nawet pierwszego punktu, ponieważ Krakowianie poszli za ciosem i wygrali po raz pierwszy od 21 marca. Zwycięskiego gola w dużo trudniejszej sytuacji zdobył Piła. Ustawił sobie stopera i przyłożył głowę do piłki wstrzelonej w pole bramkowe przez Mateusza Klicha. Bartosz Grzelak doczekał się z triumfu w dziewiątym spotkaniu jako trener Pasów.

Michał Knura


OCENA MECZU ⭐

Cracovia – Raków Częstochowa 2:1 (0:1)

0:1  Makuch, 31 min (asysta Emreli), 1:1  Hasić, 56 min, 2:1  Piła, 75 min (głową, asysta Klich)

CRACOVIA: Madejski 5 – Piła 5, Traore 6, Henriksson 6. Perković 5 – Klich 6 (79. Selan niesklas.), Al-Ammari 6, Kameri 5 (84. Śmiglewski niesklas.) – Hasić 5 (84. Kakabadze niesklas.), Minczew 4 – Zahiroleslam 4 (70. Praszelik 2). Trener Bartosz GRZELAK. Rezerwowi: Ravas, Chrapusta, Bogacz, Glik, Tabisz, Burlet, Dej, Skoczylas.

RAKÓW: Trelowski 6  Debohi 4 (57. Koczergin 4), Racovitan 3, Napieraj 4 – Silva 2, Repka 4, Struski 4 (76. Molnar niesklas.), Ameyaw 4 (57. Otieno 3) – Makuch 6 (66. Diaby-Fadiga 4), Pieńko 4 (66. Kwiatkowski 4) – Emreli 4. Trener Dawid KROCZEK. Rezerwowi: Karić, Svarnas, Jendrycha, Ojo, Perović, Brusberg, Basse.

Sędziował Paweł Raczkowski (Warszawa) – 5. Sędzia VAR Piotr Urban (Warszawa). Czas gry 99 min (48+51). Widzów 10534. Żółta kartka Debohi (53. faul).



MÓWIĄ LICZBY

CRACOVIA    RAKÓW

42 posiadanie piłki 58

18 strzały 14

8 strzały celne 3

7 rzuty rożne 5

1 spalone 2

14 faule 11

0 żółte kartki 1


GŁOS TRENERÓW

Dawid KROCZEK: - Po przerwie nie strzeliliśmy na 2:0, następnie karny w prostej sytuacji i obraz meczu się zmienił. Potem nie zrobiliśmy za dużo, by zagrozić bramce Madejskiego.

Bartosz GRZELAK: - Po przerwie na nawodnienie Raków zmienił ustawienie, zdobył bramkę i było nam ciężko mentalnie, bo 30 minut graliśmy dobrze. W przerwie powiedzieliśmy sobie, że wszystko jest możliwe, bo to nasz dzień, musimy tylko pójść na całość. Jestem zachwycony, bopokazaliśmy ducha drużyny.

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 9,90 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się