Skończmy z polskim mitem
CZTERY PYTANIA DO... Macieja Wiącka, p.o. prezesa Wisły Płock
Maciej Wiącek stoi dziś na czele płockiego klubu. Fot. x.com/WiacekMaciej/
1. Pamiętam pańską minę po kwietniowym meczu 27. kolejki na Arenie Katowice. Powiedzieć, że był pan wku...rzony to nic nie powiedzieć.
- No tak... Wydaje mi się, że byliśmy wtedy lepsi, a przegraliśmy po golu w mocno doliczonym czasie, który padł po trzech rykoszetach. Trudno się było nie wściec. Zresztą proszę spojrzeć na tabelę końcową tamtego sezonu z założeniem, że to my zdobywamy w tamtym spotkaniu trzy punkty, a nie GieKSa. A całkiem realne to było.
2. Skończylibyście z tyloma „oczkami”, co Legia, i gorszym od niej bilansem bramkowym. Z pucharów i tak wyszłyby nici.
- Moment, to była dopiero 27. kolejka. Wygrana w Katowicach by nas napędziła, i ten punkcik jeszcze byśmy gdzieś zdobyli, gdyby trzeba było.
3. GieKSa tymi pucharami ciut się „podtruła”, w każdym razie w tabeli ligowej jest za wami!
- Spójrzmy na najlepszych w Europie, grających regularnie przez cały rok, puchar w środku tygodnia, ligę w weekend i skończmy z tym polskim mitem, że gra na międzynarodowej arenie komukolwiek w czymkolwiek przeszkadza! Takie mecze – ich atmosfera, stawka – budują zespół. Rywalizacja z drużynami o innym stylu gry musi wyjść na plus, nawet jeżeli są silniejsze. Taka lekcja procentuje, i tak zapewne będzie i w przypadku GKS-u.
4. Za wami ledwie trzy mecze. Można jednak już powiedzieć, o co Wisła gra w tym sezonie?
- Dla drużyny, która latem przeszła tak poważne zmiany w każdej właściwie dziedzinie, priorytetem będzie pozostanie w lidze. Ale marzenia mieć wolno, a ja bardzo chciałbym kiedyś stanąć z chłopakami na podium. Czy to będzie teraz, czy za cztery lata – nie ma znaczenia, choć im szybciej, tym lepiej.
Rozmawiał Dariusz Leśnikowski
