Skończcie wreszcie z wielką smutą!
Skierujmy na chwilę snop reflektorów poza wspaniałe areny mistrzostw. U jedynego mistrza świata, którego na tych mistrzostwach zabrakło, wiele się dzieje! Właśnie pod kątem.... mundialu! Następnego mundialu...
We Włoszech wrze, we Włoszech się gotuje! Nachodzi nadzieja na lepsze! Paolo Maldini, legendarny gracz Milanu i reprezentacji Włoch, przyjął właśnie propozycję federacji, pisze o tym "Corriere dello Sport".
Czas na odrodzenie
Przypomnijmy: Azzurrich nie ma na mundialu, bo przegrali baraże z Bośnią i Hercegowiną, której też już zresztą nie ma na turnieju. Tifosim muszą w tej chwili wydłużać się w grymasie twarze przed telewizorami, bo w stawce o tytuł ciągle jest czterech mistrzów świata, czterech wielkich rywali calcio i już żaden nowy nie dojdzie. Tymczasem Włochy nie awansowały przecież już na trzeci mundial z rzędu. T-r-z-e-c-i! Ostatni występ miał miejsce w 2014 roku, gdzie zresztą też dali powód do wstydu, odpadając już w fazie grupowej. Włoskie kucharki gdyby mogły, to po powrocie z Brazylii oblałyby tamtych piłkarzy minestrone - najsłynniejszą włoską zupą. Ale tylko przypaloną!
Nowym prezydentem włoskiej federacji został niedawno Giovanni Malago i oczywistym było, że zdecyduje się na spektakularny ruch. Taki właśnie teraz się wydarzył: Paolo Maldini, wicemistrz świata z 1994 roku został oto dyrektorem technicznym włoskiej reprezentacji. Podpisał czteroletni kontrakt. Maldini będzie nie tylko odpowiedzialny za "restrukturyzację" drużyny narodowej, ale i będzie miał decydujący wpływ na wybór nowego selekcjonera. Przypomnijmy; w tej chwili jest vacat po odejściu Gennaro Gattuso. Federacja nie ukrywa, ten projekt ma na celu odrodzenie reprezentacji narodowej, począwszy od kolejnych mistrzostw świata. Trudno, żeby było inaczej.
Kiedy czytacie te słowa - Maldini rozpoczyna już rozmowy na temat selekcjonera reprezentacji. Zapewne nieformalne negocjacje już za nim. Prezydent Malago jest niezmiernie usatysfakcjonowany takim obrotem sprawy. - Prawda jest taka, że Maldini zawsze był moim celem. Zawsze uważałem, że będzie odpowiednią osobą do nadzorowania spraw dotyczących nie tylko seniorskiej reprezentacji narodowej, ale całego systemu reprezentacyjnych drużyn młodzieżowych. Przez dwa tygodnie opracowywaliśmy konkretne projekty. Selekcjoner? Nie chciałem dotychczas słuchać nikogo, ponieważ wybór nowego trenera reprezentacji narodowej powinien być wspólny – stwierdził Malago w jednym z wywiadów.
Wiadomo, że na temat nowego selekcjonera plotkuje się mnóstwo, nie ma chyba kraju, gdzie wypowiedziano by na ten temat więcej słów przy porannym espresso niż Włochy, ojczyzna najbardziej gadatliwego narodu świata. Jednym z nazwisk na giełdzie najczęściej odmienianych przez przypadki jest Roberto Mancini. Ciekawa opcja...
Jasno więc widać: Włosi się ogarnęli, ale musimy zaczekać, czy to ogarnięcie rzeczywiście da skutek. Czwarta absencja na mundialu z rzędu byłaby katastrofą porównywalną do erupcji Wezuwiusza w 79 r. n.e... Pompeje nie lubią tego!
"Paulek, ogarnij to, proszę cię, przecież to wstyd dla włoskiego narodu". Fot. Spada/LaPresse/SIPA USA/PressFocus
Brazylijska pomoc
Jednym z argumentów, które przekonały Maldiniego do podjęcia wyzwania, miała być swoboda, jaką Malago przyznał mu w kwestii kierowania restrukturyzacją wszystkich reprezentacji narodowych. Dlaczego właściwie on? To oczywiste: jest wybitnym obrońcą Milanu z lat dziewięćdziesiątych, w okresie świetności tego klubu. Włosi słusznie uznali, że sukcesy na boisku to zbyt mało. Piłkarz ma jednak cenne doświadczenie i spoza murawy: w latach 2018-23 był w Milanie dyrektorem ds. strategii i rozwoju.
I w tym momencie pojawi się na scenie druga ważna postać w tej układance: Leonardo Nascimento de Araujo. To Brazylijczyk, który był mistrzem świata w 1994 roku, który grał w Milanie w latach 1997-2001 i 2002-03. Teraz został zatrudniony jako doradca Maldiniego z wyraźnej jego inicjatywy. Obaj znają się jak łyse konie - z murawy i spoza niej. Ciekawostka: to właśnie Leonardo sprowadził Maldiniego na powrót do Milanu w 2018! Tu jednak ręka ręki nie myje: Brazylijczyk również dysponuje odpowiednim doświadczeniem spoza boiska: ma w CV nadzór nad wielomilionowymi projektami futbolowymi o globalnym zasięgu; wystarczy wspomnieć Paris Saint-Germain. Z pewnością może przydać się Włochom nie mniej niż Carlo Ancelotti - Brazylijczykom... - Paolo od razu powiedział mi, że chętnie zaangażuje Leonardo jako konsultanta, ponieważ praca jest obszerna, wymagająca i stanowiąca wyzwanie - mówi Malago.
Cóż; jeśli ten projekt Włochom się nie uda, to ręce już całkowicie opadną. Co mogłoby ich przywrócić na szczyt?
Paweł Czado
Włoska dynastia
◼ Cesare Maldini (1932-2016)
Czterokrotny mistrz Włoch i zdobywca Pucharu Mistrzów z Milanem jako piłkarz. 14-krotny reprezentant Italii (1960-63). Jako obrońca uczestnik mundialu w 1962 roku. Jako trener z reprezentacją Włoch awansował do mistrzostw świata w 1998 roku i doszedł do ćwierćfinału. Cztery lata później, na kolejnym mundialu, wyszedł z grupy z reprezentacją Paragwaju. Trzy razy doprowadził młodzieżową reprezentację Włoch do mistrzostwa Europy.
◼ Paolo Maldini (ur. 1968)
Syn Cesare. Siedmiokrotny mistrz Włoch i pięciokrotny zdobywca Pucharu Mistrzów/Ligi Mistrzów jako piłkarz. W Milanie grał 31 lat (1979-2009). 126-krotny reprezentant Włoch (1988-2002). Jako obrońca uczestnik mundialu w 1990 (3. miejsce), w 1994 (wicemistrzostwo świata), 1998 (reprezentację prowadził ojciec) i 2002.
◼ Daniel Maldini (ur. 2001)
Syn Paolo. Sześciokrotny reprezentant Włoch, zawodnik Atalanty, który ostatnie pół roku spędził na wypożyczeniu w Lazio. W sezonie 2021/22, gdy stawiał pierwsze kroki w seniorskim futbolu, był rezerwowym Milanu, dzięki czemu został mistrzem Włoch. W rozwoju kariery pomógł mu okres (rok) spędzony w Monzy, po którym za 13 milionów euro został sprzedany do klubu z Bergamo.
