Sezon szczególny
LIGOWIEC - Michał Zichlarz
Inauguracja walki o piłkarskie mistrzostwo kraju to 1920 rok. Nie dokończono jednak wtedy zmagań, bo toczyła się wojna z bolszewikami. W latach 1921-26 grano, ale z podziałem na regiony w fazie wyłaniania ich mistrzów, a potem - z grupową fazą finałową. Równo sto lat temu kluby się jednak zbuntowały. W grudniu 1926 doszło do spotkania i założenia Polskiej Ligi Piłki Nożnej. Ligowe rozgrywki wystartowały 3 kwietnia 1927 (do 1962 roku grano systemem wiosna – jesień).
Nowy sezon będzie upływał w cieniu tego, co działo się sto lat temu; a trzeba o tym pamiętać i przypominać tym bardziej, że w niektórych klubach coraz mniej Polaków, a coraz więcej obcokrajowców. To, niestety, nie tylko polski, ale światowy trend. Widzieliśmy zresztą na ostatnim amerykańskim mundialu, jak wygląda wiele reprezentacji. Z tym, co było w przeszłości, niewiele ma to wspólnego. Zostawmy jednak ten temat i skupmy się na naszym podwórku.
Ekstraklasa to liga nieobliczalna, w której wszystko może się wydarzyć. Pokazują to ostatnie lata. Trzy lata temu Jagiellonia i Śląsk biły się o pozostanie w ekstraklasie, żeby rok później być w tabeli na - odpowiednio - pierwszym i drugim miejscu. Od tego czasu wrocławianie zdążyli już z elity spaść i do niej wrócić. To istny rollercoaster! A Górnik rok temu? Kto się spodziewał, że ligowy średniak nagle będzie nadawał ton rozgrywkom, przez wiele tygodni prowadząc, a potem kończąc na drugim miejscu, a przy tym po 54 latach zdobywając Puchar Polski?
Negatywny przykład to Widzew, gdzie sypano kasą na transfery, a efektu nie było. Bardziej z głową wydaje się teraz kasę w Kielcach, dokąd naprawdę sprowadzono ciekawych graczy. Ale czy przełoży się to na wyniki, to już inna, arcyciekawa sprawa.
Faworyci? Na pewno mistrz Polski z Poznania. Legii bym w tym gronie nie wymieniał, aczkolwiek w walce o czołowe lokaty może się liczyć. Górnik? Ciężki sezon przed Zabrzanami i ich nowym właścicielem, Lukasem Podolskim. Bo wiadomo: łatwiej atakować z drugiego czy trzeciego szeregu, niż utrzymać to, co było. Spadkowicze? Od ręki napisać by można: beniaminkowie, ale nie tym razem, oj nie! Przecież do ligi po czterech latach wraca Wisła Kraków, po roku Śląsk, do tego jest niemająca kibiców, ale mająca hojnego sponsora Wieczysta. Dwa pierwsze kluby to siła w polskiej piłce i byle jakie miejsce ich nie zadowoli.
Będzie się działo, także u nas w „Sporcie”! Od 1957 roku prowadzimy challenge „Złote buty” – najstarszą taką klasyfikacje w sportowej prasie w Polsce. Pierwszym triumfatorem był Edward Szymkowiak, ostatnim - Bartosz Nowak. Jest prowadzony od 1979 roku „Kryształowy gwizdek” dla arbitrów, gdzie pierwszym laureatem był Aleksander Suchanek z Krakowa, a w poprzednich rozgrywkach – po raz 9. – wygrywał Szymon Marciniak. Zachęcamy do zaglądania do „Sportu”, do naszej aplikacji. Liga będzie na pewno ciekawa, a „Sport” żadnego z ciekawych momentów i wydarzeń nie przegapi!
