Sesja wyjazdowa

W zeszłym roku GieKSa przegrała w sierpniu z Górnikiem przy Roosevelta. Czy historia się powtórzy?

Erik Jirka w Zabrzu spędził sześć miesięcy w 2020 roku. Fot Wojciech Szubartowski/PressFocus

GKS KATOWICE

Po awansie do ekstraklasy w 2024 roku Katowiczanie czterokrotnie grali z Górnikiem Zabrze. Bilans tych spotkań jasno wskazuje, że obu zespołom służy gra przed własną publicznością. Dwukrotnie wygrała GieKSa przy Nowej Bukowej (w tym 2:1 w pamiętnym meczu na otwarcie nowego stadionu), a dwa razy wygrał Górnik przy Roosevelta. Łatwiej jest więc wskazać faworyta niedzielnej rywalizacji, w której gospodarzami będą zawodnicy Michala Gasparika.

Pamiętny gol samobójczy

Zawodnicy z Katowic doskonale pamiętają ostatnią wizytę w Zabrzu, rok temu, 23 sierpnia, dokładnie tak jak teraz - w szóstej kolejce ekstraklasy. Wówczas zespół Rafała Góraka przegrał 0:3 i nie zaprezentował się najlepiej. Była to trzecia z rzędu porażka GieKSy, a spotkanie zostało zapamiętane głównie dzięki Martenowi Kuuskowi. Estończyk zaskoczył bramkarza... GKS-u, Dawida Kudłę. Podał do golkipera, ale w miejsce, gdzie akurat go nie było. Piłka wturlała się do siatki i był to gol na 0:3, podsumowujący przeciętny występ Katowiczan. Choć minął zaledwie rok, w GKS-ie nie ma już tych, którzy najmocniej przeżywali utratę gola samobójczego. Kuusk od początku sezonu gra w Polonii Warszawa, a Dawid Kudła trzeci raz w karierze podpisał kontrakt z Zagłębiem Sosnowiec. Ci, którzy pozostali w Katowicach, muszą zrobić wszystko, żeby jak najmniej myśleć o zeszłorocznej porażce. Ich zadaniem będzie przerwanie złej serii.

Jak rok temu

GKS w tym sezonie, podobnie jak rok temu na tym samym etapie rozgrywek, nie wygrał jeszcze w ekstraklasie. Katowiczanie z uwagi na zeszłoroczne doświadczenie, wiedzą, że wygrywanie na wyjeździe nie jest sprawą łatwą. Wspomniane spotkanie z Zabrzanami zakończyło się dla nich trzecią porażką z rzędu w lidze. Następnie w roli gości przegrali też z Lechią Gdańsk (0:2), zremisowali z Wisłą Płock (1:1) i dopiero w kolejnym wyjazdowym spotkaniu wygrali z Motorem Lublin (5:2). Na razie scenariusz wygląda podobnie. Wyłączając mecze eliminacji do Ligi Konferencji GieKSa przegrała dwa spotkania na wyjeździe, teraz przyjeżdża na trzecie do Zabrza. Jeśli popatrzymy wstecz, GKS nie wygrał meczu w roli gościa od marca 2026 roku. Ewentualne przerwanie serii w Zabrzu może okazać się kluczowe dla najbliższych tygodni, ponieważ rywalizacją z Górnikiem ekipa ze stolicy województwa śląskiego rozpoczyna serię spotkań wyjazdowych. Po Zabrzu będą mecze w Gliwicach i Lubinie. Wszystko przez rozpoczynające się we wrześniu mistrzostwa świata kobiet U-20, które odbywać się będą między innymi przy Nowej Bukowej. Czy GKS będzie w stanie przełamać się przy Roosevelta, żeby w dobrych humorach wejść w minimaraton meczów w delegacji?

Kacper Janoszka


4 PIŁKARZY  GKS-u Katowice ma w CV Górnika Zabrze. To Bartosz Nowak, Erik Jirka, Aleksander Paluszek oraz Damian Rasak. Występ dwóch ostatnich w niedzielnym meczu jest mało prawdopodobny, gdyż powracają do pełni sił po kontuzjach. Co ciekawe, gdy GKS mierzył się na wyjeździe z Górnikiem rok temu, liczba zawodników Rafała Góraka z przeszłością w Zabrzu była taka sama, ale byli to  inni gracze. Jesienią 2025 w GieKSie nie było jeszcze Rasaka i Jirki, ale grali Dawid Kudła oraz Aleksander Buksa, wypożyczony wówczas z zabrzańskiego klubu.

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 9,90 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się