Serduszko zabije szybciej
Stal będzie chciała na nas ruszyć, ale jesteśmy na to gotowi – tak zapowiada mecz ze swoją byłą drużyną Krystian Wachowiak.
Jeszcze parę tygodni temu Krystian Wachowiak miał na piersi żurawia. Dzisiaj nosi „Erkę”. Fot. Mateusz Porzucek/PressFocus
RUCH CHORZÓW
Na zakończenie 5. kolejki 14-krotni mistrzowie Polski zagrają w Rzeszowie ze Stalą. Mocno przebudowany, młodziutki zespół zajmuje w tej chwili ostatnie miejsce, ale po dwóch porażkach zanotował dwa remisy. Czy to wygląda jak fala wznosząca?
Ważny mecz
– Raczej tak – przekonywał trener Waldemar Fornalik. – Dwa ostatnie mecze były w ich wykonaniu solidne. Zremisowali choćby z Pogonią Grodzisk Mazowiecki, która jest liderem i miała wtedy trzy kolejne zwycięstwa. Stal gra bardzo solidnie, ma swoje atuty i przygotowujemy się pod tym kątem – podkreślił szkoleniowiec.
Kto wie, czy w rozpracowaniu dzisiejszego rywala nie pomoże mu Krystian Wachowiak, ściągnięty latem ze Stali. – Spędziłem tam 3,5 roku i na pewno jest to dla mnie ważny mecz, bo chcę się ponownie pokazać w dobrym świetle przed rzeszowską publicznością. Serduszko zabije szybciej, ponieważ nadal mam sentyment. Cieszę się na to spotkanie, to dla mnie dodatkowa motywacja – powiedział 24-latek z Bydgoszczy.
Ustabilizowany
Jako nastolatek Wachowiak wypłynął w Zawiszy i przeniósł się do pierwszoligowej wówczas Chojniczanki, w której stawiał pierwsze seniorskie kroki. Spadł z nią poziom niżej, ale w połowie rozgrywek zwróciła na niego uwagę ekstraklasowa wówczas Wisła Kraków. Reymonta jednak nie zawojował, poszedł na wypożyczenie do GKS-u Tychy, a po powrocie znowu spróbował się w Białej Gwieździe, która zawitała wówczas do grona pierwszoligowców. Po pół roku jednak z niego zrezygnowała i od lutego 2023 reprezentował Stal, gdzie wreszcie ustabilizował swoją formę i pozycję. Rzeszowian zna więc jak mało kto. – To będzie otwarty mecz – obstawia 24-latek. – Stal jeszcze nie wygrała. Będzie chciała na nas ruszyć, ale jesteśmy na to gotowi. Jedziemy tam wygrać. Będzie ciężko, ale wierzę w nasz zespół
Piotr Tubacki
LICZBY MECZU
59 LAT minęło od ostatniej porażki Ruchu ze Stalą Rzeszów! 25 maja 1967 Niebiescy przegrali 0:2, a w ich jedenastce były wówczas takie nazwiska, jak Pietrek, Piechniczek, Maszczyk, Bula, Rudnow czy Faber.
22 MECZE bez porażki – to obecna, aż trudna do wyobrażenia, seria Ruchu ze Stalą! Składa się na nią 15 zwycięstw i 7 remisów.
0 GOLI strzeliła Stal w czterech ostatnich meczach z Ruchem, odkąd ten spadł do 1. ligi.
6 PIŁKARZY przyszło tego lata do Stali, a mowa głównie o nazwiskach doświadczonych, m.in. Rittmueller (27 lat), Goss (30), Thiede (34) czy Listkowski (28). Mówić trzeba o „tylko” sześciu graczach, bo odeszło ich kilkunastu, niektórzy kluczowi, niektórzy co najwyżej poszerzający kadrę, np. Synoś i Warczak (obaj Górnik Zabrze), Łyczko (Zagłębie Lubin), Łysiak (Warta), Sławiński (Bruk-Bet), Kądziołka (Polonia Bytom), Thill (Differdange), Darwisch (Stal Mielec, koniec wypożyczenia) i oczywiście Wachowiak.
87 SPOTKAŃ rozegrał dla Stali Krystian Wachowiak. Strzelił osiem goli i zanotował sześć asyst, operując na całej długości lewej flanki.
21,9 LAT wynosi średnia wieku obecnej kadry Stali. Tylko Lechia ma młodszy skład, choć oczywiście nie wszyscy z 32 wliczonych w to piłkarzy będą wybiegać na pierwszoligowe boiska.
2 DRUŻYNY nie wygrały jeszcze w 1. lidze. To remisujące wszystko Podbeskidzie i właśnie Stal Rzeszów.
