Same wykluczenia

Na finiszu zmagań w SGP2 Maksymilian Pawełczak miał nieprawdopodobnego pecha.

Maksymilian Pawełczak był o krok od wygranej. Fot. Marcin Karczewski/PressFocus

Zmagania w SGP2 w Łodzi długo przebiegały bez większych przeszkód, ale na koniec fazy zasadniczej zaczęły dziać się dziwne rzeczy. 17. bieg trzykrotnie był przerywany. Raz na tor upadł Adam Bednar, który musiał zostać zabrany z toru przez karetkę. Następnie upadł Antoni Mencel (upadał też wcześniej) i znów potrzebna była pomoc ratownictwa medycznego. Przy trzeciej próbie upadli pozostali dwaj uczestnicy tego biegu Kevin Małkiewicz i Beau Bailey. Im nic się nie stało, ale ucierpiała banda, przez co długo czekaliśmy na wznowienie zawodów, a Małkiewicz został wykluczony. Długa była też przerwa w 19. biegu. Najpierw wykluczony został Antoni Kawczyński za ruszanie się przy linii startu. Później doszło do bardzo groźnego upadku Svena Cerjaka i Rasmusa Karlssona. Pierwszy z nich to kolejny zabrany karetką do szpitala, a drugi został wykluczony za spowodowanie zagrożenia. Nie mniej działo się też w finale. Bailey zderzył się z Nicolaiem Heiselbergiem. Pierwszy z nich został wykluczony, a drugi był niezdolny do jazdy. Tym samym w finale wzięło udział... dwóch zawodników: Maksymilian Pawełczak i Mikkel Andersen. Polak przystępował do pojedynku z kompletem punktów, ale nie miało to żadnego znaczenia, ponieważ… upadł! Został wykluczony i Andersen bez walki zwyciężył w Łodzi.

(kaj)

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 9,90 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się