Sadowią się u góry
W tych okolicznościach Nikodem Niski zapewnił Pogoni trzy punkty. Fot. Radosław Makuch / Press Focus
Jednym radość, drugim smutek. Pogoń i Puszcza mijają się jak na wielopasmówce. Pierwsi przyśpieszają, drudzy - zwalniają. Pogoń z kompletem punktów po dwóch kolejkach jest na górze tabeli ligowej. Tymczasem Puszcza - jeszcze nie tak dawno przecież ekstraklasowicz - wciąż czeka nie tylko na zwycięstwo, ale również premierowego gola w sezonie. Jedni więc nie strzelają, drudzy - nie tracą.
Pogoń, która nie straciła jeszcze bramki w tym sezonie, w niedzielę wiązała rywali w jakiejś strefie boiska, a potem nagłymi, dalekimi podaniami przerzucała grę. Goście stracili gola dość szybko, ale długo byli niemrawi. Pół godziny przed końcem dokonali potrójnej zmiany, ale nawet to nie przyniosło im rezultatu.
OCENA MECZU⭐⭐
◼ Pogoń Grodzisk Mazowiecki - Puszcza Niepołomice 1:0 (1:0)
1:0 – Niski, 25 min
POGOŃ: Kamiński - Jędrasik, Głogowski, Dembek, Niewiadomski, Niski (65. Zbróg) - Korczakowski, Łoś, Ciepiela - Jaroń (65. Oshafi), Majewski (88. Turski). Trener Tomasz KAFARSKI.
PUSZCZA: Andrzejczak - Szabaciuk, Stępień, Kasolik, Przybyłko (79. Strajnar) - Trubeha, Filipe Nascimento (83. Pieprzyca), Piekarski (79. Korczakowski), Kocar (66. Sajdak), Cholewiak (79. Iwao) - Barkowskij. Trener Tomasz TUŁACZ.
Sędziował Maciej Kuropatwa (Katowice). Widzów ok. 2000. Żółte kartki: Dembek, Łoś - Kasolik, Stępień, Filipe Nascimento
