Rozliczani z bronienia
Rozmowa z Jakubem Szymańskim, stoperem Polonii Bytom
Po trafieniu Jakiuba Szymańskiego Polonia zdawała się być na dobrym kursie po trzy punkty. Nie udało się jednak - "tradycyjnie" - wygrać z Pogonią Siedlce. Fot. Marcin Bulanda/PressFocus
Ależ zafundowaliście waszym kibicom huśtawkę nastrojów w meczu z Pogonią Siedlce: od 0:1, przez 2:1, po 2:2. Umiarkowana satysfakcja czy niedosyt?
- Na pewno niedosyt. U siebie czujemy się mocni, zawsze tutaj gramy o zwycięstwo. Po stracie bramki było widać, że dążymy do wyrównania. Trudne to było, ale w końcu strzeliliśmy tego gola, a zaraz potem – kolejnego. Dobrze wyglądaliśmy, mieliśmy sporo sytuacji na zamknięcie meczu. No i nagle straciliśmy bramkę na 2:2... Więc osobiście czuję bardziej niedosyt niż satysfakcję z tego punktu.
Z Pogonią jeszcze nie wygraliście w lidze. Trudno się gra z drużyną, która broni czasami dziesiątką zawodników z pola?
- Przyznam szczerze, że do wyników z przeszłości nie przywiązuję wagi; liczy się to, co tu i teraz. Po strzelonej bramce Pogoń się mocno cofnęła. Widać było, że satysfakcjonuje ją wynik. Kiedy jednak wychodzimy na prowadzenie 2:1, oczekuję od nas wszystkich, że dowieziemy wynik do końca. Bramkę wyrównującą straciliśmy w ostatnich 10 minutach, więc to bardzo boli.
Mocno pan sfrustrowany?
- Trudno mi na gorąco oceniać, kto zawinił w tej sytuacji, czy nasze ustawienie było właściwe, itp. Nie mogę generalnie być zadowolony, że znów straciliśmy dwa gole. W trzech meczach rywale strzelili nam ich aż siedem, więc coś jest nie tak. W końcu obrońców rozlicza się przede wszystkim z bronienia, więc to musimy solidnie poprawić. Mam nadzieję, że za tydzień wreszcie zagramy „na zero z tyłu”, bo to obrona daje punkty. Całe szczęście, że do następnego meczu już tylko kilka dni. Bo po takim spotkaniu od razu chciałoby się grać następne.
Obrońców rozlicza się z bronienia – powiedział pan. Natomiast obrońca może też dać impuls do przodu – jak pan po rzucie rożnym Szymona Kądziołki. Gratulacje!
- Mogę powiedzieć, że trenowaliśmy taki wariant na zajęciach, nie było w tym przypadku. Podziękowania dla trenera Macieja Patyka!
Rozmawiał
Dariusz Leśnikowski
