Ronaldinho kupi Monaco?
Wyścig z czasem w Monako. Słynne nazwiska w tle walki o licencję.
Czy Ronaldinho zainwestuje w słynny koszykarski klub? Fot. Mateusz Porzucek PressFocus
Wokół koszykarskiej sekcji AS Monaco panuje w ostatnich tygodniach spore zamieszanie organizacyjne, a sprawa ewentualnej zmiany właściciela wkracza w decydującą fazę. Klub, który w nadchodzącym sezonie ma rywalizować w rozgrywkach EuroCup, znalazł się w trudnym położeniu po decyzji Izby Odwoławczej Francuskiej Federacji Koszykówki (FFBB). Organ ten odmówił Monakijczykom prawa do gry w rodzimej ekstraklasie Betclic Elite w sezonie 2026/27 z powodu niespełnienia wymogów finansowych. Aby ratować ligowy byt i ustabilizować finanse, działacze pilnie poszukują nowego, wiarygodnego inwestora.
Do tej pory faworytem w wyścigu o przejęcie klubu była grupa kapitałowa Helen Holdings, na której czele stoi były gwiazdor ligi NBA, Jamal Mashburn. Sam klub jeszcze niedawno otwarcie deklarował optymizm i determinację, by doprowadzić rozmowy z Amerykaninem do pomyślnego końca. Plan zakładał sfinalizowanie transakcji w połowie sierpnia, co pozwoliłoby spokojnie przedstawić gwarancje finansowe władzom ligi.
Sytuacja niespodziewanie skomplikowała się jednak na początku tygodnia. Jak donosi francuski dziennik „L'Equipe”, dyrektor wykonawczy AS Monaco, Ołeksij Jefimow, otrzymał oficjalny list intencyjny od zupełnie innego podmiotu. Do gry o przejęcie zespołu włączyła się legenda brazylijskiego futbolu, Ronaldinho. Były piłkarz m.in. Barcelony i Paris Saint-Germain złożył ofertę we współpracy z andorskim funduszem inwestycyjnym Clayton Sport.
Pojawienie się nowej kandydatury stawia zarząd klubu przed wyborem, ale jednocześnie zwiększa presję czasu. Władze Monaco zamierzają skierować odwołanie do Francuskiego Narodowego Komitetu Olimpijskiego i Sportowego (CNOSF), który pełni rolę organu pojednawczego. Czas na przedstawienie pełnej dokumentacji i uzasadnienia mija 18 sierpnia. Najbliższe dni pokażą, czy monakijski klub postawi na projekt firmowany przez Mashburna, czy też zdecyduje się na ofertę wspieraną przez Ronaldinho i fundusz z Andory. Kluczowe będzie szybkie zabezpieczenie budżetu, bez którego powrót do francuskiej elity nie będzie możliwy.
(pp)
