Robimy zupę

ZAPRASZAMY NA STADIONY – Piotr Tubacki

Niezmiernie doceniam w pierwszoligowych rozgrywkach to, jak łączą się ze sobą dwa, a właściwie nawet trzy różne światy. Oto bowiem w jednej lidze mierzą się ze sobą: ci, którzy jeszcze chwilę temu doświadczali najjaśniejszych jupiterów ekstraklasy i najlepszych piłkarzy w Polsce; ci, którzy jeszcze chwilę temu grali poza czyjąkolwiek uwagą w II lidze; ci, którzy bytują sobie na zapleczu elity, nie do końca wiedząc, w którą stronę przechyli się ich wahadło. Wszystko wrzucone do jednego gara i robimy zupę.

Patrzę na tabelę, a tam na szczycie solidne i bogate firmy – Arka, Bruk-Bet, Polonia Warszawa, pomiędzy którymi rozpycha się z kompletem zwycięstw biedna, ogrywająca młodzież Pogoń Grodzisk Mazowiecki. Na dnie – stricte pierwszoligowa Stal Rzeszów, ale i gigantyczna przecież Lechia Gdańsk, która jeszcze niedawno obracała milionami euro, by teraz... grać 15-latkami. A obok Ruch, który chce, ale nie może. A w środku tabeli? Tam to dopiero pomieszanie z poplątaniem!

Po dwóch kolejkach nie sposób ocenić, o co kto będzie grał, ale na niebie ukazują się pewne znaki. Kolejna partia dymnych sygnałów spod koca indiańskiego ogniska ukaże się na horyzoncie już dzisiaj wieczorem!

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 9,90 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się