Punkty się zgadzają, styl do poprawy

Jak wygrywać z silniejszym przeciwnikiem? Aleksandar Vuković pojechał zobaczyć tę sztukę do... Skierniewic!

Mario Garcia (z lewej) zadania obronne spełniał bez zarzutu, a w ofensywie dołożył w Białymstoku dwie asysty! Fot. PAP / Artur Reszko

WIDZEW ŁÓDŹ

Określenie „prezes” w ostatnich latach w Łodzi (i nie tylko tu) mocno się zdewaluowało. Na liście szefów klubu pojawiały się nazwiska osób wynajętych do wykonywania tego zadania, których w klubie i w piłkarskim środowisku nikt nie znał. Prezesów nie wybierano – właściciele zatrudniali ich jak pracowników w swoich firmach, bo przede wszystkim mieli pilnować ich pieniędzy, zdarzały się również transfery z klubu do klubu.

Właściciel w roli p.o.

Jest teraz szansa, że Robert Dobrzycki wymieniany będzie w historii Widzewa w jednym szeregu z takimi klubowymi legendami jak Ludwik Sobolewski, Andrzej Pawelec i Andrzej Grajewski. Osobiście objął niedawno funkcję prezesa (choć formalnie tylko jako p.o.), bo – jak stwierdził – „chce być bliżej klubu, by poświęcić mu więcej czasu i lepiej zrozumieć pewne schematy”. Może działać teraz z pozycji właściciela, bez pośredników.

Widzewiak, syn ełkaesiaka

Kolejnym krokiem w budowie silnej drużyny jest zatrudnienie w roli dyrektora sportowego Łukasza Masłowskiego, który przez ostatnie cztery i pół roku pełnił tę funkcję w Jagiellonii. Ten ruch zyskał stuprocentową akceptację wśród kibiców i miał pozytywny oddźwięk w lokalnych mediach, bo przecież Masłowski to Widzewiak. Pochodzi ze Zduńskiej Woli, Widzew był jego pierwszym seniorskim klubem i grał tu w latach 1999-2009 w czterech „turnusach”. Miał też epizod w ŁKS-ie, ale dla tego klubu większe zasługi ma jego ojciec Jacek, przez kilkanaście lat zawodnik ekstraklasowej drużyny hokejowej. On sam jako piłkarz najwięcej osiągnął chyba jako zawodnik Odry Wodzisław w latach 2003-2005.

Być jak... Jaga!

Tak się złożyło, że zaraz na początku pracy Masłowskiego w Widzewie Łodzianie wygrali właśnie z Jagiellonią. – Moje pożegnanie z tym klubem było bardzo trudne. Z Adrianem Siemieńcem połączyły mnie nie tylko więzy zawodowe, ale i szczera prywatna przyjaźń. Tyle przecież osiągnęliśmy: mistrzostwo Polski, występy w europejskich pucharach – mówił Masłowski-junior po meczu w Białymstoku.

Oczywiście wszystkiego nie da się teraz w Łodzi dokładnie skopiować, ale wiele rzeczy można przenieść. Na przykład filozofię gry, którą udało nam się w Białymstoku zaszczepić. Jagiellonia przegrała z Widzewem, ale na swoich zasadach. Była wierna swojej filozofii i strategii. Są środki na transfery, ale na pewno nie będzie wydawania po kilka milionów na piłkarzy, którzy nie dają gwarancji sukcesu. Jeśli jednak uznam, że warto za kogoś sporo zapłacić, to właściciel się pod tym podpisze. Drużynę można wzmacniać nie tylko transferami. Ważna będzie akademia, warunki treningowe – tak zapowiadał w swoim expose po podjęciu obowiązków na początku sierpnia.

Obecny poziom drużyny ocenił krótko: Styl do poprawy, ale punkty się zgadzają, bo Widzew nie przegrał jeszcze meczu. Ten z Jagiellonią był zwycięski, ale z dużą dozą szczęścia.

Mario kryje szczelnie

Zwycięstwo Widzewa w Białymstoku miało dwóch ojców. Jeden to Bartłomiej Drągowski, który po dziesięciu latach od wyjazdu zagrał po raz pierwszy w rodzinnym mieście i dał bramkarski koncert. Drugi bohater to ledwie 22-letni Hiszpan Mario Garcia z Racingu Santander, piłkarz bez większego doświadczenia nawet we własnym kraju. Szczelnie zakrył swój odcinek obrony, a popisał się przy tym dwiema mistrzowskimi asystami przy golach. Aż nie chciało się wierzyć, że to dopiero początkujący piłkarz.

W poniedziałek zespół miał wolne, a trener Aleksandar Vuković pojechał sobie rekreacyjnie na mecz Unii z Arką. Unia zaskoczyła renomowanego rywala ofensywną, otwartą grą. Do czego to doszło: w Skierniewicach dają Widzewowi przykład, jak wygrywać z silniejszym przeciwnikiem!

Wojciech Filipiak


Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 9,90 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się