Przygodo, trwaj jak najdłużej!
Piłkarki Czarnych Sosnowiec pokonały irlandzki Athlone Town i wywalczyły awans do 2. rundy eliminacji Champions League.
Klaudia Miłek (z prawej) w dwóch ostatnich meczach strzeliła 5 goli. Fot. FB/KKS Czarni Antrans Sosnowiec
LIGA MISTRZYŃ
Po rozgromieniu (7:1) mistrza Gruzji, WFC Nike-Lusso Tbilisi, w półfinale rozgrywanego w Sosnowcu turnieju grupy 4 w 1. rundzie eliminacji Ligi Mistrzyń, Czarne trafiły na ekipę z Wysp Brytyjskich, która pokonała północnomacedoński ZFK Skopje 4:0. Wiadomo było, że Irlandki znacznie wyżej zawieszą poprzeczkę, ale mistrzynie Polski i tak zdołały ją przeskoczyć.
Sosnowiczanki od początku dominowały nad wydarzeniami na boisku, ale swoją wyższość udokumentowały dopiero w 25 minucie, gdy po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Natalii Chudzik precyzyjną „główką” popisała się Patrycja Sarapata. - Plan na ten mecz był prosty. Od początku miałyśmy narzucić swój styl i w miarę szybko wyjść na prowadzenie. Irlandki dość długo nie dawały za wygraną, ale w końcu udało nam się zaskoczyć, a to sprawiło, że musiały się otworzyć - mówiła zdobywczyni pierwszej bramki.
Do przerwy więcej goli nie padło, ale już na początku drugiej odsłony niezawodna Klaudia Miłek podwyższyła prowadzenie, a gdy po niespełna godzinie po raz trzeci do siatki piłkę posłała Zofia Buszewska, było praktycznie po meczu. Rywalki stać było jedynie na honorowe trafienie. - Plan wykonany, gramy dalej. To spotkanie było znacznie trudniejsze, bo i przeciwniczki były bardziej wymagające niż mistrzynie Gruzji. Udało nam się zrealizować przedmeczowe założenia, wszystko ułożyło się po naszej myśli. Kolejna pucharowa wygrana bardzo cieszy, ale nie powiedziałyśmy jeszcze ostatniego słowa. Czekamy na kolejne wyzwania i mogę zapewnić, że tanio skóry nie sprzedamy - zapowiedziała Miłek, która w dwóch meczach pucharowych zdobyła 5 bramek.
Droga mistrzyń Polski do elitarnej Champions League nie jest prosta. Aby dostać się do futbolowego raju, piłkarki z Sosnowca muszą wygrać dwa turnieje eliminacyjne, a następnie zwyciężyć w dwumeczu 3. rundy kwalifikacji. Teraz przed ekipą Czarnych wyjazd na Cypr, gdzie 5 sierpnia o 16.00 w Pafos, w półfinale turnieju 6 grupy 2. rundy eliminacyjnej ich przeciwnikiem będzie Apollon FC Limassol. - Cieszymy się z awansu do kolejnej rundy, widać, że zespół jest podekscytowany grą w europejskich pucharach. Wiadomo, że z każdym kolejnym meczem będzie trudniej, ale na każdy mecz wyjdziemy z chęcią odniesienia wygranej. Dziękuję drużynie za postawę w pierwszym turnieju eliminacyjnym, dziewczyny zrealizowały to, co sobie założyliśmy. Dwa mecze, dziesięć bramek, pierwsze, historyczne triumfy w walce o Ligę Mistrzyń... Czego chcieć więcej? Teraz przed nami ligowa inauguracja (w piątek o 17.00 z UKS SMS Łódź - przyp. red.), a potem przygotowania do turnieju na Cyprze. Przygoda trwa i oby trwała jak najdłużej. Dziękuję naszym fanom, którzy tak wspaniale nas dopingowali podczas meczów w Sosnowcu - podsumował trener Czarnych, Sebastian Stemplewski.
Krzysztof Polaczkiewicz
◼ Athlone Town AFC - Czarni Antrans Sosnowiec 1:3 (0:1)
0:1 - Sarapata, 25 min, 0:2 - Miłek, 47 min, 0:3 - Buszewska, 58 min, 1:3 - Ryan, 81 min
ATHLONE TOWN: Mattheou - Brennan (89. Donegan), Shine, Stovold (69. Murray) Hampson (69. Brennan) - Molloy Brown, Waesch, Strickland, Gibson - Scheriff (54. Ryan). Trener Brian SHELLEY.
CZARNI: Palińska - Buszewska (76. Zgoda), Kurzawa, Łapińska, Chudzik (86. Witkowska) - Wójcik (69. Chmura), Katowicz (86. Kaczmarek), Miksone, Kaletka (76. Kozielska), Sarapata - Miłek. Trener Sebastian STEMPLEWSKI.
Sędziowała Eszter Urban (Węgry). Widzów 1168.
Żółte kartki: Waesch, Brown, Murray - Miłek, Wójcik.
