Przerwane obrady Drwali

Mimo kolejnych terminów Walnego Zgromadzenia Członków JSP Szczakowianka, nie ma chętnych do poprowadzenia jaworznickiego klubu. Brak kandydatów do pracy w klubie będzie oznaczał koniec 103-letniej historii Szczaksy.

Smutne miny działaczy z Jaworzna mówią wiele... Fot. Szczakowianka

SZCZAKOWIANKA JAWORZNO

Coraz ciemniejsze chmury zbierają się nad jaworznickimi Drwalami. W 103-letniej historii klub występował nawet w ekstraklasie – pamiętne inauguracyjne 1:1 z silną wówczas Wisłą Kraków. Dziś na boiskach ekstraklasy biega z powodzeniem wychowanek Szczakowianki, obecnie pomocnik Śląska Wrocław, Grzegorz Tomasiewicz, a klub prowadzili tak uznani szkoleniowcy, jak m.in. Marek Motyka, Janusz Białek, czy Robert Góralczyk. Tymczasem dziś nie ma chętnych do działania w klubie.

Kolejne terminy i nic

W tym tygodniu obradowało Walne Zgromadzenie Członków JSP Szczakowianka, w którym uczestniczyli także sympatycy klubu. Spotkanie poprzedziła minuta ciszy, którą uczczono pamięć zmarłego przed kilkoma miesiącami długoletniego sekretarza klubu – Mariana Morawskiego. Podczas obrad zaprezentowane zostało sprawozdanie z działalności zarządu w minionym roku, a także bilans rachunku zysków i strat. Członkowie stowarzyszenia udzielili zarządowi absolutorium za 2025 rok.

W związku z końcem kadencji kolejnym punktem miał być wybór nowego zarządu. Wszyscy jego dotychczasowi członkowie zrezygnowali z kandydowania. Niestety, nie zgłosili się żadni kandydaci chętni do pracy w nowym zarządzie. W związku z tym członkowie stowarzyszenia zdecydowali o przerwaniu obrad i ich kontynuacji w innym terminie. Kolejny termin, w którym podjęta została próba wyboru nowych władz, ustalony został na wtorek, 23 czerwca, ale i ta data niczego nie zmieniła, choć odbyła się kontynuacja Walnego Zgromadzenia.

Poważne widmo likwidacji

Jak poinformowano na oficjalnym profilu stowarzyszenia - jedyną poruszaną kwestią był wybór nowego zarządu. Niestety, po raz kolejny nie pojawił się ani jeden kandydat chętny do tego, by wejść do zarządu i kontynuować działalność stowarzyszenia. W związku z tym członkowie stowarzyszenia zdecydowali, żeby przedłużyć obrady o kolejne tygodnie. Ostatni termin ustalono na 21 lipca na godzinę 17.00. Miejsce pozostaje niezmienne - siedziba klubu na stadionie przy ulicy Kościuszki 1. Jeżeli w tym terminie nie znajdą się kandydaci do przejęcia władzy w stowarzyszeniu, to Walne podejmie uchwałę o likwidacji klubu.

Klubowi działacze zachęcają wszystkich sympatyków Szczaksy do przemyślenia sytuacji i rozważenia ewentualnych kandydatur. Aby powołać nowy zarząd potrzebne są co najmniej 4 osoby. Dotychczasowy zarząd obiecuje, że udzieli chętnym wszelkich informacji dotyczących stanu klubu, jego funkcjonowania, finansów itd. Dodatkowo w przypadku wyboru nowego zarządu, osoby dotychczas związane ze stowarzyszeniem chętnie pomogą w przejęciu władzy, wszelkich formalnościach, rozliczeniu dotacji, grantów, będą tez służyły wszelką pomocą i wsparciem. Brak chętnych do pracy w klubie będzie oznaczał koniec 103-letniej historii - sprawa jest więc bardzo poważna.

Zbigniew Cieńciała

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 9,90 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się