Przekręcił Polskę, dostał finał

Szef sędziów Pierluigi Collina zdecydował, że ostatni mecz XXIII mistrzostw świata poprowadzi Słoweniec. Oj, zalazł on nam mocno za skórę...

W latach 70. synonimem tragicznego sędziowania był rumuński arbiter Victor Padureanu. W meczu eliminacji olimpijskich Bułgaria – Polska w Starej Zagorze w kwietniu 1972 roku, który Biało-czerwoni przegrali 1:3, wyrzucił z boiska Włodzimierza Lubańskiego i pomagał jak mógł gospodarzom. W pierwszej dekadzie XXI wieku takim synonimem krzywdy był z kolei Howard Webb, a chodziło o mecz EURO 2008 Austria – Polska. W doliczonym czasie przyznał współgospodarzom ME karnego, który dał im wyrównanie. Anglik dwa lata później prowadził najbrzydszy finał w historii mundiali: Hiszpania – Holandia, w którym pokazał 14 żółtych i jedną czerwoną kartkę.

Antybohater z Solnej

Teraz finał poprowadzi Slavko Vivcić. Pamiętamy jego decyzje z marcowego finału barażu Szwecja – Polska w Sztokholmie. Nie przyznał nam ewidentnego karnego, potem mylił się jeszcze kilka razy, w tym przy bramce dla rywala na 2:1. Teraz dostał finał. To będzie jego mecz nr 4. na amerykańskim mundialu. Prowadził grupowe spotkania Brazylia – Maroko (1:1) i Jordania – Algieria (1:2), a potem w 1/16 finału starcie Meksyk – Ekwador (2:0).

W sidłach polityki

Pierlugi Collina ogłosił wszystko przed całym sędziowskim gronem, gdzie był też nasz Szymon Marciniak. Słoweniec nie mógł uwierzyć, że to on poprowadzi mecz o mistrzostwo świata. Pochylił się do przodu i ukrył twarz w dłoniach. Zaraz potem odbierał gratulacje od kolegów. Jak przyznał, to szczególny moment dla niego, jego sędziowskiego zespołu i kraju. O tyle ma łatwiej, że szefem UEFA jest jego rodak Aleksander Ceferin, a nie ukrywajmy - polityka w sędziowskiej obsadzie ogrywa ważną rolę. W ogóle sędziowie mundial muszą zapisać na minus, bo mylili się strasznie, a takim najwyraźniejszym przykładem jest postawa Francuza Francois Letexiera, który wypaczył wynik 1/8 finału Argentyna – Egipt (3:2).

Slavko Vincić (z lewej) – sędzia finału MŚ i Jesus Valenzuela, arbiter spotkania o 3. miejsce. Fot. FIFA.com

Szymon nie doczekał

Co do Szymona Marciniaka, to obszedł się smakiem; w jego przypadku skończyło się na ledwie dwóch meczach grupowych, Argentyna – Algieria i Egipt – Iran. Sędzia finału MŚ 2022 dwa mecze prowadził też na MŚ w Rosji przed ośmiu laty, trzy na katarskim mundialu, z niezapomnianym finałem stulecia Argentyna – Francja. W USA przesiedział dodatkowych kilkanaście dni, w uwagą śledząc ogłoszenie obsady na każdą z rund play offu. Nie został wyznaczony na żaden bój...

Sobotnie starcieo 3. miejsce poprowadzi Wenezuelczyk Jesus Valenzuela, dla którego – jak dla Vincicia – też będzie to już mecz nr 4 amerykańskiego mundialu.


SĘDZIOWIE FINAŁÓW MŚ

1930 – John Langenus (Belgia), 1934 – Ivan Eklind (Szwecja), 1938 - Georges Capdeville (Francja), 1950 - George Reader (Anglia), 1954 - William Ling (Anglia), 1958 -  Maurice Guigue (Francja), 1962 – Nikołaj Łatyszew (ZSRS), 1966 - Gottfried Dienst (Szwajcaria), 1970 – Rudi Glockner (NRD), 1974 - Jack Taylor (Anglia), 1978 - Sergio Gonella (Włochy), 1982 - Arnaldo Cezar Coelho (Brazylia), 1986 - Romualdo Arppi Filho (Brazylia), 1990 - Edgardo Codesal (Urugwaj), 1994 - Sandor Puhl (Węgry), 1998 - Said Belqola (Maroko), 2002 - Pierluigi Collina (Włochy), 2006 - Horacio Elizondo (Argentyna), 2010 – Howard Webb (Anglia), 2014 - Nicola Rizzoli (Włochy), 2018 - Nestor Pitana (Argentyna), 2022 – Szymon Marciniak (Polska), 2026 – Slavko Vincić (Słowenia).

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 9,90 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się