Próba generalna w dwóch odsłonach
Piątkowa prezentacja odkryła nowe oblicze drugoligowca, a sobotnie mecze sparingowe mają pokazać jego jakość.
Paweł Olkowski, nowy filar tyskiej defensywy, nic sobie nie robi z ataku nawet dwójki rywali. Fot. Łukasz Sobala/KP-GKS Tychy
GKS TYCHY
Z drużyny, której kibice Trójkolorowych „zawdzięczają” spadek do 2. ligi, odeszło 22 zawodników. Na palcach można policzyć piłkarzy, których nie wywiało latem z mocno przewietrzonej szatni. Ostali się w niej: Damian Kądzior, Igor Łasicki, Jakub Mądrzyk, Tymoteusz Ryguła, Bartosz Jankowski i Nico Baier. Do zespołu dołączyło już natomiast 14 nowych zawodników, nie licząc powracających z wypożyczenia oraz trenujących z pierwszym zespołem juniorów. Do tego grona dodajmy jeszcze finalizującego umowę Josipa Eszkinję i będziemy mieć obraz zespołu, który w piątkowe popołudnie zaprezentował się Tyszanom.
- W kadrze oficjalnie mamy w tej chwili 23 piłkarzy – mówi kierownik zespołu, Mateusz Długasiewicz. – Do nich dodajmy Mateusza Weissa, który ostatnio grał na wypożyczeniu w Podlesiance i juniora Denisa Ślezionę; obaj nie zostali jeszcze potwierdzeni do gry. Ta 25, czyli 22 zawodników z pola i 3 bramkarzy, jest w tej chwili do dyspozycji trenera i ona zagra w sobotę dwumecz na murawie Zespołu Boisk Piłkarskich imienia Alfreda Potrawy, czyli na osiedlu A. O godzinie 15.00 naszym rywalem będzie FK MSK Povaska Bystrica, czyli 12. zespół 2. ligi słowackiej poprzedniego sezonu, a o 17.30 zagramy z FK Trzyniec – beniaminkiem 2. ligi czeskiej.
Kącik międzynarodowy
W gronie nowych twarzy są też... znani już z gry w Tychach Dawid Kasprzyk i Marcin Kozina. Przede wszystkim jest jednak trójka obcokrajowców: 27-letni Matija Horvat – chorwacki obrońca, mający za sobą występy w austriackiej Bundeslidze; 25-letni pomocnik Matusz Begala – słowacki pomocnik, grający wcześniej i w 1. lidze w swoim kraju, i w 2. lidze greckiej oraz 27-letni rozgrywający Josip Eszkinja z drugoligowym austriackim doświadczeniem. Jako ciekawostkę w tym „kąciku międzynarodowym” dodajmy, że 23-letni obrońca Daniel Hoyo-Kowalski urodził się w Barcelonie i ma też hiszpańskie papiery, ale grał w juniorskich reprezentacjach Polski i 6-krotnie wystąpił w naszej ekstraklasie, debiutując w niej jako 15-latek. Natomiast 24-letni Mateusz Koniuszy, ostatnio grający w Wikędzie Luzino ma też obywatelstwo kanadyjskie. Za oceanem spędził 4 sezony, grając w Hamilton United. Od 4 lat występuje jednak w Polsce, głównie w 3. lidze, w której w minionym sezonie zdobył 10 bramek i dorzucił 6 asyst w 33 meczach.
W ślad za reprezentantem Polski
Z krajowych „posiłków” kibice w Tychach bardzo dobrze znają Pawła Olkowskiego, bo obrońca mający za sobą 13 występów w reprezentacji Polski jako pierwszy zasilił zespół, opuszczając wicemistrza i zdobywcę Pucharu Polski. Śladem obrońcy, który w Górniku Zabrze w minionym sezonie zagrał 25 razy, poszli następni uznani. Tak można powiedzieć o 29-letnim pomocniku Michale Trąbce i 27-letnim napastniku Mateuszu Lewandowskim. Pierwszy z nich to wychowanek Gwiazdy Ruda Śląska i ma za sobą 48 występów w ekstraklasie, którą wywalczył też w minionym sezonie z Wieczystą, ale pożegnał się z Krakowem. A drugi na najwyższym szczeblu krajowych rozgrywek zagrał 32-krotnie.
Młodzi i głodni sukcesu
Pozostali – włącznie z 22-letnim pomocnikiem Oskarem Wojtczakiem – to młodzi i głodni sukcesu piłkarze, więc można powiedzieć, że trener Rene Poms ma dyspozycji mieszankę młodości z rutyną. Problem jednak w tym, że to samo można było powiedzieć rok temu, kiedy kibice w Tychach - po prezentacji drużyny - mieli nadzieję, że na jubileusz 55-lecia klubu i 50-lecia wicemistrzostwa Polski będą świętowali powrót do ekstraklasy. Dlatego teraz są bardzo ostrożni i zanim zaczną mówić o błyskawicznym awansie chcą zobaczyć Trójkolorowych w drugoligowej akcji. A inauguracja sezonu już 26 lipca o godzinie 19.30 w Chojnicach.
Jerzy Dusik
