Prezes ze sztandarem

Piątkowy mecz Cracovii z Wieczystą będzie wyjątkowym wydarzeniem dla Andrzeja Tureckiego - ikony Pasów i prezesa Żółto-czarnych.

Andrzej Turecki na stadionie Wieczystej. Fot. Małopolski Związek Piłki Nożnej

MAŁE DERBY KRAKOWA

W Wieczystej na hasło „prezes” wszyscy myślą o sponsorze Wojciechu Kwietniu. Formalnie stanowisko piastuje Andrzej Turecki, który nie lubi być na świeczniku.

W cieniu Wojciecha Kwietnia

Od 2020 roku Turecki jest prezesem stowarzyszenia Klub Sportowy Wieczysta Kraków. Po awansie do ekstraklasy konieczne było powołanie spółki, na której czele również stanął niemal 72-letni Turecki. Gdyby wśród Krakowian i fanów futbolu przeprowadzić sondę i zapytać o nazwisko prezesa beniaminka, większość pewnie postawiłaby na Kwietnia lub miała problem ze wskazaniem konkretnego nazwiska. Tureckiego, postawnego mężczyznę, często można spotkać na czele pocztów sztandarowych Cracovii lub Wieczystej, podczas uroczystości czy pogrzebów przedstawicieli środowiska piłkarskiego. Choć jest prezesem, pozostaje osobą z drugiego szeregu. Nie udziela się w mediach, nie opowiada o planach Wieczystej, nie błyszczy na wydarzeniach.

Miejsce przy stoliku

Turecki nie jest jednak w Wieczystej „paprotką” i okazuje mu się odpowiedni szacunek. Kiedy latem na zgrupowanie drużyny w Austrii dojechał później, od razu znalazło się dla niego miejsce przy stoliku najbliższych współpracowników Kwietnia. – Jego zdanie jest brane pod uwagę, ale nie ma decydującego głosu. Wykonuje powierzone mu zadania, jednak nie można go nazwać kluczową postacią – podkreśla jeden z naszych rozmówców, który chce zachować anonimowość.

Janusz Kozioł, były dziennikarz i wiceprezes Wisły, obecnie pełnomocnik prezydenta Krakowa, zna Tureckiego od lat. – Andrzej jest jednym z najuczciwszych ludzi, których poznałem w tym środowisku – mówi. Podkreśla, że Turecki jest niezwykle otwartą osobą, która w sporcie widzi potrzebę przyjaźni, a nie szukania i tworzenia konfliktów. – Jego uczciwość jest dla Kwietnia gwarantem rzetelnego wykonania powierzonych mu obowiązków – uważa Kozioł. 

Przyjaźń ponad podziałami

Turecki był jednym z najbliższych przyjaciół nieżyjącego już Andrzeja Iwana. Kwiecień miał do niego słabość i zrobił z niego swojego doradcę. Sponsor Wieczystej liczył na fachową opinię i próbował wyszarpać „Ajwena” ze szponów uzależnienia. Dla Kozioła funkcja Tureckiego w Wieczystej nie jest zaskoczeniem. Domyśla się, że Iwan połączył Kwietnia z ikoną Cracovii, gdy w 2016 roku Turecki na stałe wrócił z USA. – Sponsor Wieczystej na pewno poznał go z tej samej, dobrej strony. Kiedy Andrzej widzi kogoś w potrzebie, to najczęściej pierwszy wyciąga rękę do pomocy – wskazuje Kozioł.

Z Cracovią przed dekady

Andrzej Turecki urodził się 2 listopada 1954 roku. Mieszkał z rodziną w Rynku Głównym w Krakowie, był ministrantem w Kościele Mariackim. Do Pasów trafił, gdy klub znajdował się na dnie – w lidze okręgowej. Z zespołem przeszedł drogę aż do ówczesnej 1. ligi. W 1982 roku jako kapitan pomógł wywalczyć awans, a po nim rozegrał w elicie 44 mecze.

Wkrótce po raz pierwszy wyleciał do Stanów Zjednoczonych, by dorobić na grze w rozgrywkach halowych. Na miejscu okazało się, że jest już za późno, nie ma wolnych kontraktów. Podjął pracę jako pomocnik kierowcy rozwożącego lodówki i po trzech dniach uległ wypadkowi. Na nogę piłkarza spadła wielka chłodnia. Wrócił do Krakowa w latach 90., prowadził sklep i pełnił liczne funkcje w Cracovii (kierownik drużyny, szef sekcji, menedżer), która była wówczas biedna jak mysz kościelna.

Po zwolnieniu w 1997 roku po raz drugi wybrał się za wielką wodę, zajmował się renowacją turbin i ponownie uległ wypadkowi. Krakowski klub działał na niego jak magnes, więc wracał na treningi noworoczne (jeden z nich prowadził jako sędzia), a w 2010 otwierał nowy stadion.

Michał Knura

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 9,90 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się