Pracujemy nad tą bronią
TRZY PYTANIA DO… ARKADIUSZA JĘDRYCHA, kapitana GKS-u Katowice
Arkadiusz Jędrych od lat dostarcza powodów do radości - sobie i kibicom GieKSy. Fot. Tomasz Błaszczyk/PressFocus
1. Właśnie przedłużył pan kontrakt do czerwca 2028 roku. W GieKSie zagrał pan w 265 meczach, licząc wszystkie rozgrywki. Imponujące przywiązanie do barw! Zgodzi się pan?
- Jestem w tym klubie ponad siedem lat. Czuję się bardzo doceniony. Przedłużenie kontraktu jest symbolem tego, że obie strony są zadowolone ze współpracy. Czuję z tego powodu ogromną dumę. Mam nadzieję, że meczów w GieKSie będę miał jak najwięcej i że zdobędę jeszcze trochę goli.
2. Bramkę w meczu z Radomiakiem w pierwszym momencie spiker zapisał panu, a nie Ilii Szkurinowi. To potwierdza, że nadal jest pan groźny pod bramką przeciwnika. W poprzednich dwóch sezonach zdobył pan 10 goli w lidze, co jest świetnym wynikiem jak na środkowego obrońcę.
- Mam nadzieję, że to był zalążek tego, że nadal potrafię zdobywać bramki. Mam ciche, mniejsze lub większe, cele. Żartujemy w szatni, wspominając, który z obrońców jest na pierwszym miejscu pod względem liczby goli, bo przecież w poprzednim sezonie Lukas Klemenz zdobył sześć bramek. Nie chcę podpowiadać przeciwnikom, ale nie da się ukryć, że pracujemy nad tym, żeby ofensywna gra obrońców była naszą bronią.
3. Przed GieKSą mecz z Hapoelem Tel Awiw w europejskich pucharach, który odbędzie się w Miszkolcu. Czy to ułatwienie, żenie musicie lecieć aż do Izraela?
- Nie myślimy o tym w ten sposób, nie zastanawiamy się. Gdzie los nam każe lecieć, tam zagramy. Dla nas gra w eliminacjach Ligi Konferencji jest czymś wielkim. Szanujemy każdego przeciwnika i skupiamy się, żeby jak najlepiej wykonać robotę. Jeśli los wysłałby nas na drugi koniec świata, pojedziemy, by godnie reprezentować barwy GKS-u Katowice.
Rozmawiał Kacper Janoszka
