Pożegnanie z PlusLigą
Jedenaście medali mistrzostw kraju, w tym pięć złotych, dwa triumfy w Pucharze i Superpucharze Polski – przez szesnaście sezonów Jurij Gładyr stał się legendą naszej ekstraklasy.
Jurij Gładyr opuszcza Polskę jako mistrz kraju. Fot. PressFocus
Ukraiński środkowy jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych graczy naszej elity. Trafił do niej w 2008 roku, podpisując umowę z AZS Politechniką Warszawską. Potem były ZAKSA Kędzierzyn-Koźle (2009-16) i PGE Skra Bełchatów (2016-17). Kolejne sezony spędził w Turcji (Fenerbahce Stambuł) i we Włoszech (Emma Villas Siena). W 2019 roku wrócił do PlusLigi. Na pięć sezonów związał się z JSW Jastrzębskim Węglem. W dwóch ostatnich latach bronił barw Aluronu CMC Warty Zawiercie.
Gładyr w każdym z zespołów był ich czołową postacią. Przez szesnaście lat wystąpił w sumie w 390 meczach i zdobył w nich 3241 punktów. Pięć razy był mistrzem Polski, z ZAKSĄ (2016), Jastrzębskim Węglem (2021, 2023, 2024) i Aluronem CMC Wartą Zawiercie (2026). Ma też pięć srebrnych i jeden brązowy medal oraz dwa triumfy w Pucharze i Superpucharze Polski. Należy zatem do jednych z najbardziej utytułowanych zawodników PlusLigi. Czterokrotnie dotarł też do finału Ligi Mistrzów, po dwa razy z ekipami z Jastrzębia-Zdroju i Zawiercia, ale oba przegrał. W ostatnim sezonie zdobył za to brąz Klubowych Mistrzostw Świata.
Gładyr po wywalczeniu mistrzostwa kraju z Jurajskimi Rycerzami nie krył wzruszenia. Wiedział już bowiem, że odchodzi z klubu. - Najważniejszym wspomnieniem dla mnie będzie kontakt z ludźmi, z którymi miałem przyjemność współpracować przez ostatnie dwa lata, oraz oczywiście hala przy Blanowskiej i pierwsze historyczne mistrzostwo Polski dla tego klubu oraz miasta - mówił Jurij Gladyr. Na pytanie o przyszłość odpowiadał: - Nie wiem jeszcze gdzie będę grał. Może zostanę w PlusLidze? Zobaczymy.
42-latek zdecydował się jednak na wyprowadzkę z naszego kraju. Wybór padł na Turcję. Dołączy do mistrza kraju Ziraatu Bankkart Ankara, w którym ponownie spotka się z dawnym znajomymi z ZAKSY i JSW Jastrzębskiego Węgla, rozgrywającym Benjaminem Toniuttim oraz przyjmującym Trevorem Clevenotem.
Gładyr z Polski wywiezie nie tylko pozytywne wspomnienia. Zdarzało się bowiem, że podczas meczów był atakowany przez kibiców na tle narodowościowym. Ostatnio z hejtem spotkała się też jego 15-letnia córka Daria...
(mic)
