Powtórka sprzed roku

Marceli Bogusławski równie pewnie jak w poprzedniej edycji znów triumfował w Wyścigu Solidarności i Olimpijczyków.

Podium tegorocznej „Solidarki” – z szampanem oczywiście zwycięzca. Fot. PAP / Art Service

Marceli Bogusławski, kolarz czeskiej grupy ATT Investments, powtórzył wyczyn Tomasza Brożyny z 1999 roku i Łukasza Bodnara z 2008, którzy wygrali tę jedną z najważniejszych polskich imprez dwa razy z rzędu. Przed ostatnim, najdłuższym w tegorocznym wyścigu etapem z Nowin koło Kielc do Jaworzna (173,4 km) był w komfortowej sytuacji. Nad swoim najgroźniejszym rywalem, Holendrem Larsem Rouffaerem (EEW-VDK), miał 15 sekund przewagi, a nad trzecim Radosławem Frątczakiem (Wibatech Lubelskie Perła Polski) – 18.

Na pofałdowanej trasie, na której kolarze zmagali się także z mocno wiejącym wiatrem, długo uciekała pięcioosobowa grupa złożona z zagranicznych zawodników, którzy nie zagrażali liderowi. – Wszystko kontrolowaliśmy, a najważniejsze było, żeby bezpiecznie dojechać do mety. Na finiszu postawiliśmy na Norberta Banaszka, który zajął drugie miejsce – relacjonował Marceli Bogusławski.

Wszystko, jak na poprzednich czterech etapach, rozstrzygnęło się na końcowych metrach, gdzie najszybciej z peletonu finiszował Frątczak. Zwyciężył przed wspomnianym Banaszkiem i Holendrem Roanem Koningsem (Metec–Solarwatt). – Na mecie zeszła ze mnie duża presja. To moje pierwsze etapowe zwycięstwo w tym roku, które, mam nadzieję, otworzy worek sukcesów. Na wcześniejszych etapach byłem w ścisłej czołówce (trzy razy drugi i raz trzeci – przyp. g.) i w końcu udało mi się przechytrzyć rywali – przyznał Radosław Frątczak, który w całym wyścigu zajął drugie miejsce.

Bogusławski prowadził w klasyfikacji generalnej od pierwszego dnia zawodów. Wygrał trzy pierwsze etapy z metami w Bełchatowie, Sieradzu i Skierniewicach oraz był drugi w Sosnowcu. – Jestem szczęśliwy, że ponownie udało mi się wygrać ten wyścig. Bardzo cieszę się też z tych trzech pierwszych etapów. Kiedy w 2018 roku zaczynałem zawodową karierę na szosie, ten wyścig był jednym z pierwszych tak poważnych, w których startowałem. Wtedy pracowałem na Sylwestra Janiszewskiego, który zwyciężył – zaznaczył kolarz pochodzący z okolic Opoczna, który zaczynał od kolarstwa górskiego.

Obecny na trasie prezes Polskiego Związku Kolarskiego, Marek Leśniewski, podsumowując rywalizację, zwrócił uwagę, że był to wyścig, w którym w głównych rolach wystąpili reprezentanci kraju. – Cztery z pięciu etapów wygrali Polacy. W końcowej klasyfikacji dwóch naszych kolarzy zajęło dwa pierwsze miejsca. To był wspaniały wyścig, szybki i dynamiczny. Takie właśnie powinny być wszystkie kolarskie imprezy w Polsce – podkreślił srebrny medalista w wyścigu drużynowym igrzysk w Seulu (1988).

5. etap, Nowiny – Jaworzno (173,4 km): 1. Radosław Frątczak (Wibatech Lubelskie Perła Polski), 2. Norbert Banaszek (ATT Investments), 3. Roan Konings (Holandia, Metec–Solarwatt) - wszyscy 4:03.41.

Klasyfikacja końcowa: 1. Marceli Bogusławski (ATT Investments) 14:49.01, 2. Frątczak - strata 8 s., 3. Lars Rouffaer (Holandia, EEW-VDK) 15, 4. Patryk Stosz (Voster) 20, 5. N. Banaszek 23, 6. Roan Konings (Holandia, Metec–Solarwatt) 26.

Zwycięzcy pozostałych klasyfikacji. Punktowa - Bogusławski, aktywnych - Stosz, młodzieżowa - Julian Vergouw (Holandia, Metec–Solarwatt), drużynowa - Wibatech Lubelskie Perła Polski.

(g)

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 9,90 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się