POWIEDIEDZIAŁY
◼ Magdalena JURCZYK ◼ Julia SZCZUROWSKA ◼ Maja KOPUT ◼ Martyna CZYRNIAŃSKA
◼ Julia SZCZUROWSKA: – Szczerze mówiąc, jestem w szoku, że poszło nam tak łatwo. Wygrałyśmy 3:0 – nawet bym nie postawiła na taki wynik. To miła niespodzianka. Wszystkie jesteśmy zadowolone z tego występu. Wiem, jaka jest moja rola w zespole, wchodzę na zmiany i staram się jak najlepiej robić to, co do mnie należy.
◼ Maja KOPUT: – Gdy poszłam na zagrywkę w pierwszym secie przy stanie 15:19, miałam takie nastawienie, że co będzie, to będzie. Oczywiście miałam obawy, że zepsuję serwis, ale musiałam zaryzykować. Nie było na co czekać. Cieszę się, że poszło mi tak dobrze i zdobyłyśmy 10 punktów z rzędu. Przed nami najtrudniejszy mecz w grupie. Turczynki może ponieść publiczność. To świetna drużyna, mająca na każdej pozycji najlepsze zawodniczki na świecie. Musimy grać agresywnie na zagrywce, dać z siebie wszystko, grać bez kompleksów, by po meczu być zadowolonym, że zrobiłyśmy wszystko, co mogłyśmy.
◼ Martyna CZYRNIAŃSKA: – Zagrałyśmy zespołowo, wspaniale spisała się Magda Stysiak, która długo nie miała wsparcia w ataku. Dużo broniłyśmy, ale w ofensywie tylko ona kończyła akcje. W trzecim secie trochę się odblokowałyśmy, coś tam dodałyśmy. Cieszę się, że skończyło się 3:0, bo z Niemkami zwykle nie szło nam łatwo i zwykle kończyło się tie-breakiem. Z pewnością Niemki też nie miały łatwo, trzy dni z rzędu grały. Szacunek dla nich, że walczyły do końca i się nie poddawały. Grały bardzo dobrze, dużo blokowało, dużo broniły, a myśmy miały problem, by skończyć ataki. Na szczęścia na prawym skrzydle zawsze była Magda. Jestem pod wielkim wrażeniem jest występu. A zakończenie przez nią meczu asem serwisowym to taka wisienka na torcie. Piękne zwieńczenie.
