Powiało optymizmem
Polacy po raz 12. w historii wygrali Memoriał Huberta Wagnera. W decydującym o zwycięstwie meczu rozbili dwukrotnych mistrzów olimpijskich, Francję.
Nikola Grbić i jego ferajna po turnieju w Krakowie ma sporo powodów do zadowolenia. Fot. PAP / Łukasz Gągulski
Już 9 września rozpoczynają się mistrzostwa Europy. Biało-czerwoni, obrońcy trofeum, również teraz są uznawani za jednych z głównych faworytów do złota. Jednym z ostatnich sprawdzianów przed imprezą był rozgrywany w Krakowie 23. Memoriał Huberta Jerzego Wagnera. Formę Polaków sprawdziły Słowenia, USA i Francja, czyli czołowe drużyny świata. Dodajmy, że Słowenia i Francja – tak jak nasz zespół – są w gronie kandydatów do medali w europejskim czempionacie.
Nasi siatkarze zaimponowali formą. Zaczęli przeciętnie, bo w pierwszym spotkaniu dopiero po tie-breaku pokonali Słowenię. – Zebraliśmy sporo materiału do analizy, ale właśnie po to jest ten turniej. Traktujemy go jako poligon doświadczalny: chcemy wiedzieć, w jakim miejscu się znajdujemy i czy jesteśmy gotowi na zbliżające się mistrzostwa Europy. To świetna sprawa, że tuż przed czempionatem mamy tak mocną obsadę. Każdy z nas ma okazję wyjść na parkiet, poczuć atmosferę pełnych trybun i zagrać na zmęczeniu, bo tak obecnie się czujemy. Na mistrzostwach Europy również przyjdą momenty, gdy świeżość minie i trzeba będzie wykrzesać z siebie resztki sił. To dla nas idealny sprawdzian – stwierdził Kamil Semeniuk, przyjmujący naszej kadry.
Biało-czerwoni z każdym kolejnym spotkaniem grali jednak coraz lepiej. Zarówno z Amerykanami, jak i w decydującym starciu z Francją, przegrywali pierwszego seta, ale potem już dominowali. W sukcesie nie przeszkodziła im nawet słabsza postawa Wilfredo Leona. Jeden z liderów naszej kadry uspokajał: – Czuję się tak, jak każdy z nas po paru tygodniach ciężkiej pracy i po paru bardzo dobrych siłowniach. Jest dobrze; to przecież samo zdrowie. Nie ma w tym dla mnie żadnej trudności. Wiemy, co trzeba robić i nie narzekamy – podkreślił Leon. – Jestem bardzo spokojny, bo widziałem to, co robiłem wcześniej, widziałem to, co było rok temu i moja głowa naprawdę ma dużo luzu do tej pory. Wiem doskonale, że jak będzie moment, w którym trzeba grać najlepiej, to Leo będzie gotowy – dodał.
Biało-czerwoni pokazali, że na 10 dni przed mistrzostwami Europy są gotowi na wyzwanie. Z USA kapitalne zawody rozegrał Jakub Majchrzak. Nasz młody środkowy bawił się z rywalami. Atakował w prawo, lewo, nad blokiem, za każdym razem wręcz ośmieszając rywali. Zdobył aż 13 punktów, będąc najskuteczniejszym w naszej drużynie. Z kolei bohaterem spotkania z Francją był Bartłomiej Bołądź. Atakujący od dłuższego czasu utrzymuje się w bardzo wysokiej formie. Błyszczał w finale mistrzostw Polski, potem w Lidze Narodów, a teraz ma szansę zawojować Europę. Francuzów doprowadzał do szewskiej pasji, gdy rozbijał ich blok lub obijał ręce blokujących. W nagrodę został uznany MVP turnieju. – To tylko taki miły dodatek. Najważniejsze, że trzy mecze i trzy wygrane. Nawet jeśli ktoś dobrze zacznie i wygra pierwszego seta, potrafimy odpowiedzieć. Trzeba nas bardzo mocno docisnąć, byśmy pękli. Musimy dalej pracować, by forma jeszcze poszła do góry – podkreślił Bołądź.
Francuzom mocno za skórę zaszedł też Tomasz Fornal. Sześć punktowych bloków czy kilka asów serwisowych zrobiło ogromne wrażenie. O sile bloku naszego przyjmującego najboleśniej przekonał się Theo Faure, który w pierwszej partii trzy raz z rzędu został przez niego zastopowany. Już się nie odnalazł do końca spotkania.
Przed wyjazdem na ME Polacy rozegrają jeszcze jeden mecz kontrolny, w Gdańsku z Finlandią (5 września).
(mic)
WYNIKI
◼ Polska – Słowenia 3:2 (26:24, 21:25, 25:19, 23:25, 15:11)
POLSKA: Komenda, Leon, Lemański, Bołądź, Fornal, Jakubiszak, Popiwczak (libero) oraz Nowak, Sasak, Majchrzak, Firlej. Szalpuk, Śliwka, Semeniuk. Trener Nikola GRBIĆ
SŁOWENIA: Planinsić, Urnaut, Kozamernik, Mujanović, Mozić, Stalekar, Kovacić (libero) oraz Najdić, Bracko, Okroglić, Sen, Janz Janez Krzić, Marovt. Trener Fabio SOLI.
Przebieg meczu
I: 8:10, 14:15, 20:18, 26:24.
II: 8:10, 13:15, 17:20, 21:25.
III: 10:6, 15:10, 20:14, 25:19.
IV: 9:10, 15:14, 16:20, 23:25.
V: 5:2, 10:6, 15:11.
Bohater – Jakub POPIWCZAK.
◼ Polska – USA 3:1 (22:25, 25:15, 25:20, 25:22)
POLSKA: Firlej, Leon, Majchrzak, Sasak, Śliwka, Jakubiszak, Granieczny (libero) oraz Bołądź, Komenda, Semeniuk, Szalpuk. Trener Nikola GRBIĆ.
USA: Ma’a, Robinson, Jendryk, Hanes, Russell, McHenry, Briggs (libero) oraz Garcia, Hartke, Rowan. Trener Karch KIRALY.
Przebieg meczuI: 7:10, 13:15, 18:20, 22:25.
II: 10:6, 15:7, 20:10, 25:15.
III: 10:8, 15:11, 20:14, 25:20.
IV: 9:10, 15:14, 20:17, 25:22.
Bohater – Jakub MAJCHRZAK.
◼ Polska – Francja 3:1 (22:25, 25:17, 25:15, 25:20)
POLSKA: Komenda, Fornal, Jakubiszak, Bołądź, Semeniuk, Nowak, Popiwczak (libero) oraz Leon, Szalpuk, Firlej, Sasak. Trener Nikola GRBIĆ.
FRANCJA: Bizard, M. Henno, Huetz, Faure, Clevenot, Iyegbekado, Diez (libero) oraz Tizi-Oualau, Duflos-Rossi, Boyer, Pothron, Magnin. Trener Andrea GIANI.
Przebieg meczuI: 6:10, 12:15, 20:19, 22:25.
II: 10:6, 15:10, 20:14, 25:17.
III: 10:6, 15:9, 20:11, 25:15.
IV: 10:6, 15:12, 20:14, 25:20.
Bohater – Bartłomiej BOŁĄDŹ.
◼ USA – Francja 0:3 (26:28, 21:25, 23:25)
◼ Słowenia – Francja 1:3 (25:16, 21:25, 15:25, 21:25)
◼ Słowenia – USA 2:3 (30:28, 26:28, 25:17, 19:25, 11:15)
Końcowa klasyfikacja
|
1. POLSKA |
3 |
3/0 |
8 |
9:4 |
|
2. Francja |
3 |
2/1 |
6 |
7:4 |
|
3. USA |
3 |
1/2 |
2 |
3:8 |
|
4. Słowenia |
3 |
0/3 |
2 |
5:9 |
NAJLEPSI
