Potrzeba wzmocnień
W poniedziałek Zabrzanie wylatują do Stambułu na pierwszy mecz 2. rundy eliminacji Ligi Mistrzów z Fenerbahce. Tymczasem trener Michal Gasparik i zawodnicy apelują o transfery.
Jarosław Kubicki (z prawej) nieprędko wróci na boisko... Fot. Piotr Matusewicz/PressFocus
Przed wicemistrzem i zdobywcą Pucharu Polski jeden z najważniejszych meczów we współczesnej historii, starcie w eliminacjach Champions League z silnym Fenerbahce - wtorek, godz. 20.00.
Duże problemy
Z silnym, bo wystarczy spojrzeć na kadrę wicemistrza Turcji. Jeżeli Górnik w miejsce Marcela Łubika ściągnął golkipera z trzeciego poziomu rozgrywkowego w Niemczech Philippa Schulze, to w Fenerbahce o miejsce między słupkami rywalizują: drugi bramkarz reprezentacji Brazylii Ederson (były zawodnik Manchesteru City), 37-krotny reprezentant Turcji Mert Gunok – też był na amerykańskich MŚ, a także grający w poprzednim sezonie na wypożyczeniu Dominik Livaković! W kadrze na mecz z Zabrzanami nie ma ściągniętego właśnie za rekordowe 39 milionów euro z Marsylii Anglika Masona Greenwoda, byłego zawodnika Manchesteru United.
W Zabrzu natomiast nie ma już - jak wiemy - sprzedanych za miliony Lukasa Ambrosa, Patrika Hellebranda, a po meczu o Superpuchar Polski w Poznaniu wypadł jeszcze Jarosław Kubicki, który złamał rękę.
- Zależało nam, żeby w tak ciężkim meczu, jak ten z Lechem, zagrali wszyscy, ale - niestety - „Jaro” nam wypadł. Jeśli nie jesteśmy w pełnym składzie, to jest nam bardzo trudno. Nie mamy zawodników do środka pola, a każda pauza powoduje jeszcze większe problemy. Przed spotkaniem w Stambule mamy pewne obawy, bo w Poznaniu straciliśmy trzy bramki, a to dużo. Padły one bardziej po indywidualnych błędach niż systemowych i uważam, że na pewno mogliśmy zrobić więcej, żeby ich uniknąć - oceniał trener Michal Gasparik.
Co do wzmocnień, szkoleniowiec Górnika powiedział: - Przede wszystkim potrzebujemy zawodnika na pozycję numer „6”. Z Lechem grał na niej Lukas Sadilek, lecz nie czuł się dobrze. Lepiej spisywał się, grając wyżej, bo mógł się wybiegać. Wiemy, że potrzebujemy wzmocnić środek pola. Chodzi o jednego, a nawet dwóch zawodników.
Wzięli Amerykanina
Krótko po przegranym 1:3 spotkaniu o Superpuchar klub z Zabrza poinformował o zakontraktowaniu urodzonego w Nowym Jorku Maximiliana Dietza, zawodnika Greuther Furth, gdzie grał przez kilka ostatnich lat, wcześniej szkoląc się w SC Freiburg. To właśnie gracz na pozycję numer „6”, ale czy poradzi sobie tak dobrze, jak wspomniany Hellebrand? Czas pokaże. Dietz ma międzynarodowe doświadczenie, trzy razy zagrał w reprezentacji Stanów Zjednoczonych. Na boiskach 2. Bundesligi ma 85 meczów, ale tylko jedną asystę.
Z Górnika odchodzi Kryspin Szcześniak. Przenosi się do Radomiaka, gdzie został wypożyczony z opcją wykupu. Rok temu był ważnym ogniwem, jesienią dostał nawet powołanie do reprezentacji, po czym praktycznie... przestał grać. Teraz ma pomóc Zielonym. W Górniku zanotował 90 ligowych i pucharowych występów.
Michał Zichlarz
Podolski na finale
Właściciel Górnika Lukas Podolski nie był obecny na meczu o Superpuchar Polski, bo przebywa w Nowym Jorku. W niedzielę na trybunach stadionu Met Life oglądał finał mistrzostw świata. Zaraz po nim wsiadł w samolot i udał się do Stambułu. We wtorek będzie oczywiście obecny na spotkaniu swojego klubu z Fenerbahce SK w eliminacjach Ligi Mistrzów.
(zich)
