Postraszył Słoweńca
KOLARSTWO
Tym razem zwycięstwo nie przyszło liderowi tak łatwo. Fot. PAP / EPA
Tadej Pogacar (UAE Team Emirates-XRG) co prawda wygrał szósty etap wyścigu Vuelta a Espana i umocnił się na pozycji lidera, ale tym razem o zwycięstwo na ostatnich metrach musiał mocno rywalizować z Enrikiem Masem (Movistar).
Wydawało się, że czwartkowy odcinek zakończy się tak, jak ten rozegrany we wtorek w Andorze, kiedy mistrz świata triumfował z dużą przewagą po solowym rajdzie. Podczas niezwykle trudnej wspinaczki (z odcinkiem szutrowym!) na Puerto El Bartolo Pogacar bez większego trudu oderwał się od najgroźniejszych rywali, wyprzedził ucieczkę i samotnie podążał do mety po trzecie etapowe zwycięstwo. Tymczasem na samym szczycie niespodziewanie przegonił go Mas. Słoweniec i Hiszpan razem zjechali do mety i tam stoczyli walkę o wygraną.
– Zrobiłem, co mogłem, ale Pogacar, to Pogacar... Cieszę się z drugiego miejsca, bo to oznacza awans z trzeciejna drugą pozycję w klasyfikacji generalnej, z czego jestem dumny – podsumował Mas. Rewelacyjny wczoraj 31-latek wyprzedził Słoweńca Primoża Roglicia (Red Bull-BORA-hansgrohe), który przyjechał w drugiej grupie ze stratą 46 sekund do zwycięzcy.
Wyniki 6. etapu, Alcossebre - Castello (177,4 km):
1. Tadej Pogacar (Słowenia, UAE Team Emirates-XRG)2. Enric Mas (Hiszpania, Movistar) - obaj 4:12.40
3. Ramses Debruyne (Belgia, Alpecin-Premier Tech) strata 46 s
Klasyfikacja generalna:
1. Pogacar 15:38.272. Mas 3.34
3. Primoż Roglić (Słowenia, Red Bull-BORA-hansgrohe) 4.21
(gak)
