POSTAĆ KOLEJKI
MARCIN FLIS
Fot. Grzegorz Misiak/PressFocus
Niecodziennaw ostatnich latach wydaje się kariera Marcina Flisa. To piłkarz, który dobrze radził sobie przez trzy lata w Stali Mielec. Dla niej rozegrał 81 spotkań w ekstraklasie. Przed sezonem 2023/24 postanowił przenieść się do ŁKS-u Łódź, który był beniaminkiem ekstraklasy. Flis razem z ŁKS-em spadł do 1. ligi. Później miał problemy ze znalezieniem pracodawcy po tym, jak klub zerwał jego kontrakt. Pół roku był bez klubu. Wydawało się, że jego kariera jest na bardzo ostrym zakręcie, z którego można już nie powrócić na wysoki poziom. Tymczasem otrzymał ofertę z Pogoni Siedlce, która broniła się przed spadkiem z 1. ligi. Flis znacząco pomógł drużynie w tym celu – był liderem defensywy i zdobywał mnóstwo goli. W tym jednego, najważniejszego, w ostatniej kolejce, dając drużynie utrzymanie. Kolejny rok znów spędził w Siedlcach, znów był szalenie skuteczny w ofensywie i z rzutów karnych (10 bramek). Jako wyróżniająca się postać w 1. lidze w wieku 32 lat powrócił do ekstraklasy. Zatrudnienie znalazł w Płocku, w drużynie budowanej przez nowego trenera Adama Majewskiego. Ten od razu postawił na Flisa w pierwszej kolejce, a defensor odpłacił się za zaufanie. W meczu z Rakowem przede wszystkim zdobył gola, ale także znacząco przyczynił się do trafienia Żana Rogeljego. To po podaniu Flisa błąd popełnił bramkarz Wiktor Żołneczko, dzięki czemu Słoweniec mógł trafić do siatki.
