Poskładali giganta
Tadej Pogacar przeszedł w poniedziałek udaną operację złamanego obojczyka.
Tadej Pogacar jeszcze na rowerze w trakcie sobotniego etapu. Fot. PAP/EPA
KOLARSTWO
Operacja, przeprowadzona w Szpitalu Uniwersyteckim Dexeus w Barcelonie, „poszła dobrze i Pogacar pozostanie w szpitalu przez kilka dni na obserwacji” – napisał w oświadczeniu lekarz ekipy UAE Team Emirates-XRG, dr Adrian Rotunno.
Słoweński kolarz, który prowadził w tegorocznej edycji Vuelta a Espana z dużą przewagą, uległ poważnemu wypadkowi w sobotę podczas 8. etapu, 32 km przed metą. Pięciokrotny zwycięzca Tour de France wstał z krwawiącym lewym barkiem i rozcięciem nad lewym łukiem brwiowym. Diagnoza przekazana tego samego wieczoru wskazywała na „wstrząśnienie mózgu, przemieszczone złamanie lewego obojczyka, stabilne złamanie kręgu szyjnego C7 oraz liczne otarcia”. Właśnie wstrząśnienie mózgu było powodem 48-godzinnej zwłoki między wypadkiem a operacją.
Oświadczenie dr. Rotunno nie zawiera informacji o okresie nieobecności kolarza w peletonie, ale operacja pod koniec sierpnia wydaje się wykluczać możliwość obrony przez Pogacara tytułu mistrza świata 27 września w Kanadzie.
(PAP)
