Polki dały z siebie wszystko

Katarzyna Niewiadoma zajęła trzecie miejsce, a Dominika Włodarczyk była czwarta na piątym, niezwykle trudnym etapie Tour de France Femmes.

Trzy najlepsze kolarki tegorocznej edycji największego wyścigu kobiet na mecie środowego odcinka. Fot. Le Tour de France Femmes avec Zwift

Na trasie z Macon do Belleville-en-Beaujolais (140 km) zawodniczki miały do pokonania aż osiem górskich premii. Na ostatniej z nich, Mont Brouilly, która znajdowała się niedaleko przed końcem, z wyselekcjonowanej czołówki zaatakowała obrończyni tytułu, Demi Vollering (FDJ United-SUEZ). Przyśpieszenie Holenderki wytrzymały tylko liderka wyścigu, Szwajcarka Marlen Reusser (Movistar) i Niewiadoma (CANYON-SRAM), która wygrała TdFF dwa lata temu. Ta trójka niedługo potem powalczyła o etapowe zwycięstwo i wiele wskazuje na to, że będzie się także biła o triumf w całej imprezie, która zakończy się w niedzielę.

Pierwsza na finiszu zaatakowała Polka. Uzyskała przewagę nad rywalkami, ale te ostatecznie ją prześcignęły. – Wiedziałam, że Kasia zaatakuje wcześnie, bo zawsze tak robi, i wiedziałam, że Marlen zaryzykuje. Pozwoliłam jej na to, żeby zaczęła gonić, ale tego nie zrobiła. Pomyślałam sobie: „Okej, ale jak nic nie zrobisz, to Kasia wygra” i sama zaczęłam pracować. Liczyłam się z tym, że Marlen mnie dopadnie, ale jakoś wszystko poszło po mojej myśli i bardzo mnie to cieszy. Na mecie poczułam ogromną ulgę – relacjonowała Demi Vollering, która w klasyfikacji generalnej zmniejszyła stratę do Reusser do 12 sekund.

– Wiedziałam, że może warto spróbować czegoś innego, zamiast tylko czekać na ostatnie 200 metrów i przegrać finisz. Wszyscy wiedzą, że Demi jest jedną z najszybszych zawodniczek na świecie, więc trzeba szukać szans gdzie indziej – zaznaczyła Katarzyna Niewiadoma, która przesunęła się w „generalce z szóstego na trzecie miejsce. – Cieszę się, że dałam z siebie absolutnie wszystko. Nie mam sobie nic do zarzucenia; nie ma nic, co mogłabym lub powinnam była zrobić inaczej – dodała.

Podobnie mogłaby powiedzieć o sobie Włodarczyk, która po fatalnym początku wyścigu, kiedy straciła ponad pół minuty z powodu kraksy, z dnia na dzień czuje się coraz lepiej. W środę najpierw przeskoczyła do ucieczki dnia, a potem starała się jak najdłużej trzymać z Vollering, Reusser i Niewiadomą. Nie udało się z nimi dojechać do mety, ale finiszowała na czele drugiej grupki, która dotarła na metę ze stratą 45 sekund do pierwszej. To dało kolarce UAE Team L'IMAD kolejny spory awans klasyfikacji – teraz zajmuje w niej piąte miejsce.

5. etap, Macon - Belleville-en-Beaujolais (140 km): 1. Demi Vollering (Holandia, FDJ United-SUEZ), 2. Marlen Reusser (Szwajcaria, Movistar), 3. Katarzyna Niewiadoma (CANYON-SRAM) - wszystkie 3.53:54, 4. Dominika Włodarczyk (UAE Team L'IMAD) strata 45 sek... 28. Karolina Perekitko (Mayenne Monbana My Pie) 6:15, 60. Agnieszka Skalniak-Sójka (CANYON-SRAM) 16:58, 116. Malwina Mul (Cofidis) 28:21.

Klasyfikacja generalna: 1. Reusser 15.41:18, 2. Vollering 12, 3. Niewiadoma 1:17... 5. Włodarczyk 2:54, 45. Perekitko 23:28, 53. Skalniak-Sójka 30:40, 58. Mul 32:50. 

(g)

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 9,90 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się