Polka pokonała Olbrzyma Prowansji!
Katarzyna Niewiadoma wygrała siódmy etap Tour de France Femmes z metą na słynnym Mont Ventoux i została nową liderką imprezy.
31-letnia Polka jest blisko powtórzenia triumfu w Tour de France po dwóch latach. Fot. PAP/Grzegorz Momot
W każdej z czterech poprzednich edycji największego wyścigu kobiet kolarki na najtrudniejszym etapie wspinały się na słynne kolarskie przełęcze lub góry. W 2022 roku było to Super Planche des Belles Filles, w 2023 – Col du Tourmalet w 2023, w 2024 – Alpe d'Huez w 2024, a rok temu Col de la Madeleine, gdzie Pauline Ferrand-Prevot przypieczętowała zwycięstwo. Francuzka nie obroni tytułu, bo w piątek znowu poniosła ogromne straty, za to blisko drugiego triumfu, czyli powtórzenia wyczynu sprzed dwóch lat, jest 31-letnia Polka.
Jak Merckx, Pantani, Froome...
O etapie z metą na Mont Ventoux mówiło się od momentu zaprezentowania trasy tegorocznego wyścigu. O tym miejscu słyszał każdym kolarski kibic. Na Olbrzyma Prowansji (1912 m n.p.m.), który dumnie góruje nad okolicą, wielokrotnie wspinali się kolarze nie tylko podczas Tour de France. Triumfowali tam Belg Eddy Merckx, Włoch Marco Pantani czy nasz Sylwester Szmyd, po defekcie roweru Brytyjczyk Chris Froome... wbiegał na szczyt (!), a jego rodak Tom Simpson zmarł z wycieńczenia. W piątek w wielkim stylu na tej niezwykłej górze wygrała Niewiadoma.
Polka zaatakowała nieco ponad 9 kilometrów przed szczytem. Jej dwie wielkie rywali, prowadząca dotąd w klasyfikacji generalnej Szwajcarka Marlen Reusser (Movistar) i wiceliderka Holenderka Demi Vollering (FDJ United-SUEZ), tylko spojrzały się wtedy na siebie, nie podejmując pogoni. Wkrótce jednak Vollering uznała, że należy przyspieszyć i próbowała zgubić Reusser. Skończyło się to tym, że niemal dogoniły prowadzącą zawodniczkę CANYON-SRAM, ale Szwajcarka nie chciała dać zmiany, a Holenderka opadła z sił.
Spełniła marzenie
Przewaga Niewiadomej rosła, Polka wkrótce została wirtualną liderką, a kiedy po wyjeździe z lasu przemierzała iście księżycowy, niemal pozbawiony roślinności teren, zbliżając się do charakterystycznej wieży telekomunikacyjnej na szczycie, stało się jasne, że wygra. Nie oglądała się jednak za siebie, tylko parła do przodu, kręcąc z wysoką kadencją, pracując całym ciałem i krzywiąc się z wysiłku. Uśmiechnęła się dopiero na mecie, bo wygrywając pierwszy etap na Tour de France, spełniła swoje kolejne marzenie.– Wciąż brakuje mi słów, ale czuję ogromną wdzięczność. To zwycięstwo dedykuję tak wielu osobom, które towarzyszyły mi na tej bardzo długiej drodze, pozbawionej wielkich triumfów – mówiła Katarzyna Niewiadoma, dla której była to także pierwsza wygrana w tym sezonie. – Jestem zmęczona i jednocześnie oszołomiona tym, co się przed chwilą wydarzyło. Gdy zaczęłam podjazd, spojrzałam w prawo i zobaczyłam moich rodziców. Zrobili mi niespodziankę; widziałam, jak tata płacze, i pomyślałam: „Muszę sprawić, by byli ze mnie dumni”. Dlatego to zwycięstwo dedykuję mojej rodzinie, przyjaciołom, drużynie, mojemu mężowi Taylorowi [Phinneyowi], trenerowi Louisowi [Delahaije] oraz szefowi zespołu Ronny’emu [Lauke]. Wiedzą, ile wysiłku włożyłam w ten sukces, i zawsze byli przy mnie, wysłuchując moich narzekań.
15 sekund przewagi
Na dwa dni przed końcem imprezy Niewiadoma na 15 sekund przewagi nad Vollering, która na ostatnim kilometrze odrobiła sporo do Polki, i 39 nad Reusser, która z kolei w samej końcówce osłabła. Jako ósma dotarła w piątek na szczyt Dominika Włodarczyk (UAE Team L'IMAD) i takie miejsce zajmuje w klasyfikacji generalnej.7. etap, La Voulte-sur-Rhone - Mont Ventoux (146,8 km): 1. Katarzyna Niewiadoma (Canyon-SRAM) 4:22.53, 2. Demi Vollering (Holandia, FDJ United-Suez) strata 1.16, 3. Elisa Longo Borghini (Włochy, UAE Team L'IMAD) 1.42 ... 8. Dominika Włodarczyk (UAE Team L'IMAD) 3.26, 33. Karolina Perekitko (Mayenne Monbana My Pie) 17.56, 80. Agnieszka Skalniak-Sójka (CANYON-SRAM) 30.44, 99. Malwina Mul (Cofidis) 31.11.
Klasyfikacja generalna: 1. Niewiadoma 24:07.34, 2. Vollering 15, 3. Marlen Reusser (Szwajcaria, Movistar) 39 ... 8. Włodarczyk 5.13, 37. Perekitko 52.05, 52. Skalniak-Sójka 1:13.33, 73. Mul 1:27.59.
(gak)
