Polacy ograli paryskie gwiazdy
RC Lens po raz pierwszy w historii wywalczyło Superpuchar Francji. Pomógł w tym Maik Nawrocki, który zebrał zasłużone pochwały.
Michał Skóraś i Maik Nawrocki zadowoleni z pierwszego trofeum. Fot. RC Lens
Piłkarze Paris Saint-Germain po zwycięstwie nad Aston Villą (2:1) w Superpucharze Europy chcieli dołożyć drugie trofeum do swojej kolekcji przed startem sezonu Ligue 1. W niedzielę zmierzyli z RC Lens w ramach Superpucharu Francji i chociaż przez prawie godzinę grali z przewagą zawodnika, nie zdołali wygrać.
Gryźli murawę aż miło
Pierwsza połowa była prawdziwym rollercoasterem emocji dla kibiców zgromadzonych na Stade Bollaert-Delelis. Najpierw po ponad dwóch kwadransach gospodarze wyszli na prowadzenie po golu kapitana Floriana Thauvina, a już po kilku minutach musieli patrzeć, jak Kyllian Antonio schodzi do szatni. 18-letni obrońca z pełnym impetem wykonał wślizg i trafił w nogę jednego z zawodników mistrza Francji. Sędzia nie miał wątpliwości i od razu pokazał młodzieńcowi czerwoną kartkę.
– Zawodnik miał wyprostowaną nogę, stopa była uniesiona nad ziemią, a wejście było spóźnione i wykonane z dużym zaangażowaniem. Musimy brać pod uwagę wszystkie te kryteria. Nie było tutaj żadnych wątpliwości – czerwona kartka była w pełni uzasadniona – tłumaczył dla francuskiego „L’Equipe” Said Ennjim, były arbiter międzynarodowy.
Paryżanie rzucili się do odrabiania strat, ale… nie dali rady. Zawodnicy RC Lens dosłownie gryźli murawę, a jeśli już dopuścili do strzału, to świetnie w bramce zachowywał się Robin Risser. Zespół został dobrze zmotywowany przez nowego trenera Dino Toppmollera, który tym samym zaliczył idealny start, ponieważ dla Les Sang et Or było to czwarte w historii trofeum. Poza wywalczonym wcześniej w tym roku Pucharem Francji piłkarze tego klubu zdobyli też mistrzostwo kraju (1998) i Puchar Ligi (1999).
Polacy na plus
Przed sezonem w Lens doszło do sporych zmian w składzie. Do klubu zawitało m.in. dwóch Polaków – Maik Nawrocki i Michał Skóraś. Pierwszy z nich wyszedł w niedzielę w podstawowym składzie i obronił decyzję trenera, a także prawdopodobnie miejsce w jedenastce. 25-letni defensor dobrze się ustawiał, pomagał kolegom i przede wszystkim zanotował kluczowy wślizg przy strzale Maghnesa Akliouche. Chociaż paryskie gwiazdy lubią dryblować, to Nawrocki nie nabierał się na ich zwody. Francuskie media doceniły byłego zawodnika Legii Warszawa i wystawiły mu bardzo dobre noty.
Skóraś zameldował się na murawie na kwadrans przed końcem meczu, ale także dołożył coś od siebie. 26-latek co chwilę wywierał presję na zawodnikach PSG, aż jednemu z nich… puściły nerwy. Nuno Mendes stracił panowanie nad sobą i odmachnął się, trafiając Polaka w twarz. Arbiter pokazał mu czerwoną kartkę, ale Portugalczyk przed zejściem do szatni ruszył jeszcze z pretensjami do naszego reprezentanta.
Trener z klasą
Luis Enrique nie cierpi przegrywać, ale jednocześnie umie docenić rywali. Hiszpański szkoleniowiec po zakończonym spotkaniu odebrał srebrny medal, ale został na murawie i oklaskiwał rywali, którzy podnosili puchar.
– Jestem bardzo zadowolony z tego, co zobaczyłem w pierwszej połowie, ale wynik brzmiał 0:1. Piłka nożna jest niesamowita, bywa też niesprawiedliwa. Musimy jednak pogratulować naszym przeciwnikom, Lens, ponieważ strzelili o jednego gola więcej od nas, a ostatecznie właśnie to liczy się w meczu – powiedział Enrique.
Miłosz Cebo
SUPERPUCHAR FRANCJI
◼ RC Lens – Paris Saint-Germain 1:0 (1:0)
1:0 – Thauvin (32)
LENS: Risser – Antonio, Ganiou, Nawrocki – Abdulhamid, Titraoui (81. Haidara), Cuisance (65. Bulatović), Udol – Thauvin (75. Skóraś), Sima (75. Fofana), Ivanović (46. Aguilar). Trener Dino TOPPMOLLER.
PSG: Safonov – Hakimi, Zabarnyi, Pacho, Digne (60. Mendes) – Zaire-Emery (82. Fernandez), Beraldo (60. Ruiz), Vitinha – Doue, Akliouche (60. Dembele), Kwaracchelia (70. Mayulu). Trener Luis ENRIQUE.
Sędziował Jeremie Pignard. Żółte kartki: Bulatović – Doue, Ruiz, Hakimi. Czerwone kartki: Antonio (39. faul) – Mendes (87. niesportowe zachowanie).
