Polacy aklimatyzują się w Oklahomie

Biało-czerwoni, na czele z podwójną mistrzynią świata sprzed roku Klaudią Zwolińską, są już w USA, gdzie w przyszłym tygodniu rozpocznie się kolejna impreza tej rangi.

W Stanach Zjednoczonych liczymy przede wszystkim na liderkę naszej reprezentacji. Fot. Krzysztof Porębski / Press Focus

KAJAKARSTWO GÓRSKIE

Pierwsza grupa Biało-czerwonych dotarła do USA już 4 lipca, w tym m.in. Klaudia Zwolińska i Mateusz Polaczyk. Od tego momentu kadrowicze skupiają się nie tylko na przyswojeniu sobie specyfiki toru, ale także na aklimatyzacji do nowej strefy czasowej. Mistrzostwa świata odbędą się na tym samym obiekcie, gdzie Polacy odbyli zimowe zgrupowanie.

- Na pewno w Oklahomie zawodnicy będą mieli szczyt formy. Po to pracujemy przez wiele miesięcy, żeby właśnie w tym momencie osiągnęli najwyższy poziom. Mam nadzieję, że czas spędzony w Stanach Zjednoczonych pozwoli nam „zaprzyjaźnić się” z torem, zaaklimatyzować i poznać wszystkie tajniki – powiedział trener Jakub Chojnowski, cytowany w komunikacie prasowym Polskiego Związku Kajakowego. – Musimy przygotować się na szybkie ściganie. Na najważniejszych imprezach nikt niczego nie daje za darmo, bo wszystko trzeba wyszarpać. Podczas wcześniejszego zgrupowania poznaliśmy to miejsce, ale tor został od tego czasu zmieniony. Przyjechaliśmy wcześniej właśnie po to, żeby dostosować się do nowych warunków – dodał.

Naszą największą nadzieją jest Zwolińska, która w ubiegłorocznych MŚ w australijskim Penrith wywalczyła trzy medale – dwa złote i brązowy. Dobrze zaprezentował się również Kacper Sztuba, który zajął szóste miejsce w finale C1, co jest najlepszym wynikiem Polaka w historii imprezy w tej konkurencji. Tegoroczny globalny czempionat ma podwójną stawkę, jest bowiem pierwszą kwalifikacją do igrzysk olimpijskich w Los Angeles w 2028 roku.

– Z pewnością liczymy na dobre wyniki w Oklahomie. Oczywiście, najważniejsze pozostają igrzyska olimpijskie, ale system szkolenia zakłada też zdobywanie medali na imprezach mistrzowskich. Liczymy na Klaudię, ale nie tylko na nią. Wierzę również w pozostałych zawodników startujących w K1 i C1. Bardzo często meldują się tuż obok podium, dlatego mam nadzieję, że nie tylko Klaudia będzie naszą medalową szansą – podkreślił prezes PZKaj, Grzegorz Kotowicz.

Z kolei Bogusław Popiela, wiceprezes federacji ds. slalomu kajakowego, do oczekiwań przed mistrzostwami podchodzi z dystansem. – Nie chcę gasić apetytów ani entuzjazmu przed Oklahomą, ale musimy mieć świadomość, że tak znakomite mistrzostwa jak ubiegłoroczne w Australii zdarzają się niezwykle rzadko. Nie nastawiajmy się, że Klaudia musi zdobyć medal. Mamy całą reprezentację i kilka bardzo mocnych punktów. Będziemy cieszyć się z dobrych wyników, ale jeśli wrócimy z jednym czy dwoma medalami, to nie można mówić o rozczarowaniu tylko dlatego że rok wcześniej były trzy. Mam nadzieję, że nasi zawodnicy będą walczyć o finały, a później o medale i wrócimy z Oklahomy z tarczą – powiedział.

Polscy kajakarze czas pozostały do MŚ spędzająnie tylko na intensywnych treningach, znaleźli też chwilę, by pójść na mecz baseballa i odwiedzić amerykańskie rodeo.

Pierwsze starty w crossie zaplanowano na 20 lipca. Zawody zakończą się pięć dni później.

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 9,90 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się