Podziękujmy mistrzom
W Serbii zakończyło się Euro do lat 18. Najlepsi okazali się Niemcy, Polacy zajęli 15. miejsce i... w nagrodę w przyszłym roku pojadą na mundial.
Podczas mistrzostw Europy Biało-czerwoni przeważnie mieli pod górkę... Fot. ZPRP
REPREZENTACJA DO LAT 18
Jak już pisaliśmy w poniedziałkowym wydaniu, w meczu z Wyspami Owczymi Biało-czerwoni mieli o co walczyć, bo wygrana dawała 15. pozycję i cień nadziei na przyszłoroczne mistrzostwa świata do lat 19. Zadanie udało się wykonać, a wygraną 41:35 można uznać za przekonującą.
Marzenia juniora
Apetyty oczywiście były dużo większe niż miejsce w drugiej dziesiątce, o czym mówił przed turniejem nasz podstawowy bramkarz. - To dla nas wielka ekscytacja, aby zagrać na mistrzostwach dla orzełka. Chcemy się pokazać z jak najlepszej strony. Marzeniem byłby oczywiście medal, ale chcemy po prostu zajść jak najwyżej. Nasz pierwszy cel to wyjście z grupy, aby móc rywalizować o czołowe miejsca - mówił Aleksander Drzewiński.
Bolesne korepetycje
Rozumiejąc ambicje nastolatka, nie rozumieliśmy jednocześnie zapowiedzi trenera Wojciecha Jedziniaka. - Jeśli wszyscy pojedziemy i wrócimy z turnieju zdrowi, rozegramy wszystkie mecze w pełni skoncentrowani i gotowi do walki, to będziemy mogli być zadowoleni oraz wyciągać lekcje na przyszłość – stwierdził selekcjoner, który być może wrócił z Belgradu zadowolony, bo szczęśliwie nasi zawodnicy wrócili do domów w dobrym zdrowiu i z bolesnymi korepetycjami zarówno od najlepszych europejskich teamów, jak i od średniaków, a nawet słabeuszy.
Zostawmy jednak nieco ironiczny ton, bo naszym nastoletnim „Orłom” trafiło się smakowite „ziarnko” w postaci awansu na mundial w 2027 roku! Jak to możliwe? Ano tak, że promocję ze Starego Kontynentu zapewnić miało sobie 14 najlepszych drużyn, a stawka mogła powiększyć się do 15 ekip, jeśli w czołówce znaleźliby się Niemcy, czyli zwycięzcy ostatniej edycji MŚ do lat 17. Nasi zachodni sąsiedzi triumfowali w serbskich mistrzostwach Europy, więc Polacy także mogą przygotowywać się do udziału w czempionacie globu.
Złoto dla sąsiadów
Wspomniani Niemcy już czwarty raz zdobyli złoto w tych zawodach; wcześniej wygrywali w 2008, 2012 i 2021 roku. Zespół Aleksandara Nikolicia zaprezentował najlepszą formę, pokonując debiutującą w finale Słowenię 36:27, która do niedzieli miała komplet 7 zwycięstw. Niemcy zrewanżowali się Słoweńcom, którzy wcześniej trzy razy zajmowali 4. w miejsce w ME, za porażkę (28:30) w rundzie głównej. Nic dziwnego, że obaj finaliści zdominowali Drużynę Gwiazd - aż sześciu zawodników nominowano tylko z tych dwóch reprezentacji. Co ciekawe,po raz drugi z rzędu Izrael miał najlepszego strzelca turnieju. Dwa lata temu w Czarnogórze był to Asaf Sharon, a w tym roku Yonathan Pelach, który rzucając 97 bramek, pomógł swojej reprezentacji zająć 10. miejsce.
Zbigniew Cieńciała
CZY WIESZ, ŻE...
* W równolegle rozgrywanych w Rumunii młodzieżowych mistrzostwach świata kobiet – bez udziału Polski - swoje drugie z rzędu złoto wywalczyła Hiszpania, pokonując w finale Czarnogórę 26:23 (11:12). Hiszpania została drugim zespołem, który zdobył dwa tytuły z rzędu; pierwszym była Rosja w 2016 i 2018 roku.
* Mamy kolejne dobre wiadomości dla polskiego środowiska sędziowskiego. Europejska Federacja Piłki Ręcznej przyznała Tomaszowi Łacnemu i Tomaszowi Okosowi status Continental Referee Europe (status sędziów międzynarodowych), otwierając przed nimi drogę do prowadzenia spotkań w rozgrywkach pod egidą EHF. Decyzja została podjęta na podstawie pozytywnej oceny występów polskich sędziów podczas kursu certyfikacyjnego dla arbitrów i kandydatów na arbitrów EHF, który odbył się w Prisztinie. Łacny i Okos to siódma para sędziowska klasy europejskiej.
(ZC)
