Pierwszy start
Pięć Polek w finale zawodów Pucharu Świata w Krakowie.
Aleksandra Mirosław w eliminacjach zajęła drugie miejsce. Fot. PAP/Art Service
WSPINACZKA SPORTOWA
Mistrzyni olimpijska i rekordzistka świata Aleksandra Mirosław, która po tym sezonie zakończy karierę, była druga w kwalifikacjach zawodów Pucharu Świata we wspinaczce sportowej na czas, rozgrywanych na krakowskim Rynku. Uzyskała czas 6,14 s, ustępując tylko Amerykance Emmie Hunt - 6,05 s. To był jej pierwszy start w tym roku, a imprezą docelową i ostatnią w karierze mają być mistrzostwa Europy w sierpniu we francuskim Laval.
Oprócz Mirosław do sobotniego finału z udziałem 32 zawodniczek awansowały jeszcze cztery Polki: brązowa medalistka olimpijska Aleksandra Kałucka, która zajęła czwarte miejsce (6,38 s), szósta Natalia Kałucka (6,47), 23. Patrycja Chudziak (6,98) i 29. Anna Brożek (7,27).
Po raz pierwszy w historii pucharu rywalizacja odbywała się równolegle na czterech torach, a nie dwóch jak zazwyczaj. Zawodniczki i zawodnicy biegali cztery razy, każdy bieg na innej linii (A-D), a do finałów liczył się najlepszy czas. Inną premierą w Krakowie w PŚ będą zmagania sztafet, także mieszanych.
Do finału mężczyzn nie udało się awansować żadnemu z Polaków. Najlepszy z nich okazał się utytułowany, mistrz świata z 2016 r., wielokrotny kraju, 33-letni Marcin Dzieński, który czasem 5,30 s zajął 35. lokatę. Kwalifikacje wygrał Amerykanin Michael Hom czasem 4,804 s, przed Japończykiem Ryo Omasą (4,806). Trzeci był aktualny rekordzista świata (4,54), 17-letni Chińczyk Yicheng Zhao, który miał 4,81 s, a jednej próby nie zaliczył.
Po raz pierwszy w PŚ w Krakowie dojdzie do rywalizacji w sztafetach (sobota i niedziela). Jedną parę stworzą siostry Kałuckie, a drugą Mirosław i Patrycja Chudziak. Wśród mężczyzn pobiegną: Dzieński z Oskarem Szaleckim oraz Mikołaj Wróblewski z Robertem Zającem. Mikstowe teamy utworzą zaś: Dzieński z Brożek i Szalecki z Magdaleną Blachnicką.
(PAP, a)
