Pierwszy komplet spadkowicza
Ekipa z Sosnowca niczym wytrawny bokser wypunktowała drużynę z Goczałkowic.
Patryk Gogół zdobył w niedzielę bardzo ładną bramkę. Fot. Zagłębie Sosnowiec
Po remisie (0:0) na inaugurację rozgrywek z Karkonoszami Jelenia Góra w starciu z drużyną z Goczałkowic zespół Tomasza Łuczywka liczył na komplet punktów. W międzyczasie rozegrał spotkanie w rundzie wstępnej Pucharu Polski, w którym minimalnie (0:1) uległ GKS-owi Tychy, ale prezentował się w nim więcej niż solidnie. Trudno się więc dziwić, że w meczu z ekipą Łukasza Piszczka Sosnowiczan interesowała tylko wygrana.
Spotkanie dla Zagłębia rozpoczęło się doskonale, bo już w 6 minucie Patryk Gogół kapitalnie przymierzył z około 16 metrów i dał mu prowadzenie. Goście próbowali się odgryźć, ale obrona gospodarzy była szczelna. Uskrzydleni gospodarze szukali kolejnych bramek. W 12 minucie bliski szczęścia był Iwo Kupidura, ale po jego uderzeniu piłkę odbił golkiper. Zagłębie prezentowało się dojrzalej, a jego akcje były bardziej przemyślane. W 34 minucie ponownie z dystansu groźnie przymierzył Gogół, ale tym razem Kacper Wieczorkiewicz sparował piłkę. Goczały również chciały znaleźć sposób na Dawida Kudłę strzałami z dystansu, ale ten był na posterunku. Tak było choćby w 42 minucie, gdy obronił groźne uderzenie Damiana Michalika.
Początek drugiej połowy należał do Zagłębia, które dążyło do podwyższenia rezultatu. Niezłą okazję zmarnował m.in.: Maksymilian Rozwandowicz, chybiając po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Damian Tronta. W 58 minucie po błędzie gości przed szansą stanął Maksymilian Podgórski, ale z około 10 metrów nie zdołał pokonać bramkarza Goczałkowic. Z dobitką pośpieszył jeszcze Gonzalez, lecz został zablokowany. Goście nie byli w stanie poważnie zagrozić Kudle, z kolei Sosnowiczanie szukali szans na zamknięcie meczu. Swego dopięli w 80 minucie za sprawą rezerwowych. Michał Barć skutecznie wyegzekwował rzut karny podyktowany za faul Kacpra Będzieszaka na Mateuszu Chmarku. Po golu na 2:0 goście już się nie podnieśli.
To pierwsza w tym sezonie wygrana Zagłębia i jednocześnie pierwsza w 3. lidze na stadionie ArcerolMittal Park. Ostatni raz na tym szczeblu punktowało 18 lat temu, podejmując rywali na Stadionie Ludowym.
Krzysztof Polaczkiewicz
Zagłębie Sosnowiec - KS Panattoni Goczałkowice 2:0 (1:0)
1:0 - Gogół, 6 min, 2:0 - Barć, 80 min (karny)
ZAGŁĘBIE: Kudła - Kośmicki, Rozwandowicz, Gryszkiewicz - Jarek (77. Krawiec), Tront, Gonzalez, Predenkiewicz (83. Soumare) - Podgórski (77. Chmarek), Gogół (77. Barć) - Kupidura (90. Zawojski). Trener Tomasz ŁUCZYWEK.
GOCZAŁKOWICE: Wieczorkiewicz - Rabczak, Zięba (83. Mendrela), Będzieszak - Grygier (70. Maroszek), Nocoń, Wuwer (70. Danilczyk), Antkiewicz (83. Jezierski) - Michalik (70. Ćwielong), Kiklaisz - Wróblewski. Trener Łukasz PISZCZEK.
Sędziował Jan Kluska (Łódź). Widzów 3351.
Żółte kartki: Tront - Będzieszak, Kiklaisz, Zięba.
