Ostre strzelanie
Ligowiec
Na początek czwartej kolejki gier, gdzie znowu zostały przełożone dwa spotkania, Legia rozstrzelała u siebie Radomiaka. Przy takim hybrydowym graniu i przekładaniu wszystkiego warszawski zespół jest na razie liderem mając już dziesięć „oczek” i grając efektownie - 10 strzelonych bramek, to spory kapitał. Co mi się przy tym podoba, to skład legionistów. W Rakowie Marka Papszuna często było tak, jeszcze szczególnie kiedy obowiązywał przepis o młodzieżowcu, że na boisku było dziesięciu obcokrajowców i bramkarz Polak, Kacper Trelowski... W Legii te proporcje są inne. Przed tygodniem w podstawie ośmiu polskich graczy, teraz siedmiu. Tak to w ekstraklasie powinno wyglądać! Skończmy z zagranicznymi wynalazkami, a stawiajmy na swoich, nawet jak są – jak mówi prezes Radomiaka Sławomir Stempniewski – słabo wyszkoleni i drodzy. Właśnie, a propos Radomian. W piątek przy Łazienkowskiej w ich składzie, jak to u Zielonych wygląda, przeważali zagraniczniacy i jak się skończyło widzieliśmy. Drużyna prowadzona przez Tomasza Kaczmarka na razie zainkasowała tuzin goli i w ekstraklasie jest niczym tarcza strzelnicza.
Są jednak jeszcze słabsi, jak sensacyjny Raków. Wydawało się, że pucharowa wygrana na ciężkim terenie w Szwecji z niewygodnym Hammarby tchnie w Częstochowian nowe życie i poniesie ich do kolejnego wyjazdowego zwycięstwa - tak się jednak nie stało. Na „swoim” terenie przy ulicy Kałuży trener Dawid Kroczek poległ i po czterech kolejkach (w przypadku Częstochowian to trzy gry) jego zespół nie ma żadnej zdobyczy! Na dnie zakotwiczy na dłużej, bo za tydzień z Górnikiem u siebie mecz jest oczywiście przełożony.
Zaczęliśmy od ostrego strzelania i na nim zakończmy. Piast, jak z Wisłą, tak i z innym krakowskim klubem poszedł na wymianę ciosów, tyle że tym razem nie wygrał 4:3, ale w takim samym stosunku poległ. Sytuacja Gliwiczan – jak Rakowa – też ciekawa nie jest, a kolejne głosy o kiepskiej kondycji finansowej i potencjalnym odejściu kolejnych graczy, których można spieniężyć, tylko jeszcze wzmagają złą atmosferę wokół klubu z Okrzei. Częstochowianie pewnie prędzej czy później z wszystkiego się wygrzebią, co do Piasta to różnie niestety może być…
Michał Zichlarz
