Osiągnął pierwszy cel, walczy o kolejny
Jasper Philipsen po finiszu z dużej grupy wygrał 17. etap wyścigu Tour de France, czym znacząco przybliżył się do lidera klasyfikacji punktowej.
Belg, który dotąd był rozczarowany swoją postawą, w końcu ma powody do radości. Fot. PAP / EPA
KOLARSTWO
Belg w sportowym CV miał dotąd dziesięć wygranych etapów Wielkiej Pętli (od 2022 roku w każdej edycji przynajmniej raz triumfował). 28-latek przyznał, że rywalizacja o zieloną koszulkę nie będzie łatwa. Po środowym etapie ma na koncie 445 punktów, a prowadzący Duńczyk Mads Pedersen (Lidl-Trek), który wczoraj finiszował dopiero na ósmym miejscu, tylko o siedem więcej.
– Oczywiście podejmuję tę walkę. Na początku tegorocznej rywalizacji czułem się bardzo źle. Może wynikało to z upałów. Moje przygotowania do wyścigu były idealne, ale musiałem bardzo długo czekać na etapowe zwycięstwo. To był jeden z moich celów – powiedział sprinter grupy Alpecin-Premier Tech, który został idealnie rozprowadzony przez Mathieu van der Poela.
Holender równie dobrze wywiązywał się ze swojej pracy na poprzednich płaskich odcinkach, ale wtedy Belg tego nie wykorzystywał – na ostatnim metrach znacząco przegrywał z rywalami, co szczególnie w pierwszym tygodniu rywalizacji, kiedy zajmował czwarte i piąte miejsca, coraz bardziej go frustrowało. W drugim było już znacznie lepiej (dwie trzecie pozycje), a wczoraj w końcu przyszło pierwsze zwycięstwo.
Czwartkowy etap miał cztery górskie premie niższej kategorii, wszystkie przed półmetkiem. W ucieczce dnia znalazło się blisko 50 kolarzy, w tym Michał Kwiatkowski (Netcompany INEOS). W pewnym momencie Polak był nawet w sześcioosobowej czołówce z szansami na sukces. Z niej odjechał Jasper Stuyven (Soudal Quick-Step), ale pościg dopadł zarówno grupę „Kwiato”, jak i niedaleko przed końcem samotnego Belga.
Spokojnie jadący peleton, z liderem Słoweńcem Tadejem Pogacarem ( UAE Team Emirates-XRG), dotarł do mety blisko dziewięć minut po zwycięzcy. W czołówce klasyfikacji generalnej nie zaszły żadne zmiany. Może do nich dojść po czwartkowym odcinku, bo kolarzy czeka finałowa wspinaczka do stacji narciarskiej Orcieres-Merlette w Alpach.
17. etap, Chambery - Voiron (174,7 km):
1. Jasper Philipsen (Belgia, Alpecin-Premier Tech)2. Mauro Schmid (Szwajcaria, Jayco AlUla)
3. Olav Kooij (Holandia, Decathlon CMA CGM) - wszyscy 3:41.13 ... 42. Michał Kwiatkowski (Netcompany INEOS) strata 3.22, 67. Kamil Gradek (Bahrain-Victorious) 8.46.
Klasyfikacja generalna:
1. Tadej Pogacar (Słowenia, UAE Team Emirates-XRG) 60:04.172. Remco Evenepoel (Belgia, Red Bull-BORA-hansgrohe) 4.32
3. Isaac del Toro (Meksyk,UAE Team Emirates-XRG) 6.51 ... 120. Kwiatkowski 3:51.18, 163. Gradek 4:38.39.
Estończyk zwyciężył w Lesznie
Rait Arm z drużyny Energus wygrał w środę pierwszy etap wyścigu Dookoła Mazowsza i zdobył żółtą koszulkę lidera. Na drugim miejscu finiszował Michał Pomorski (ATT Investments), a trzeci był Niemiec Jonathan Rottmann (Lotto Kernhaus). Estończyk okazał się najszybszy z blisko 20-osobowej grupy, która do mety w Lesznie (powiat warszawski zachodni) dotarła ponad minutę przed peletonem. 26-latek prowadzi w tym czteroetapowym wyścigu, ale ma zaledwie sekundę przewagi nad Pomorskim, który na środowej trasie wygrał dwie lotne premie.
