Ósemka wciąż realna

Zwycięstwo nad Czechami prolonguje nadzieje Biało-czerwonych na awans do rundy głównej. Decydujące starcie w sobotę z Węgrami.

Maciej Sawicki doświadczenie z Superligi przekuł na skuteczną grę w młodzieżówce. Fot. Tomasz Fąfara / Press Focus

PIŁKA RĘCZNA

Po inauguracyjnej porażce ze Słowenią (34:40) i zwycięstwie Węgier z Czechami (34:29) wiadomo było, że chcąc awansować do rundy głównej rozgrywanych w Rumunii młodzieżowych mistrzostw Europy (potrwają do 19 lipca) Biało-czerwoni nie mogli sobie pozwolić na stratę punktów w pojedynku z naszymi południowymi sąsiadami.

Lekka zaliczka

Czwartkowe spotkanie w Turdzie lepiej rozpoczęli rywale, którzy w 6 min prowadzili 3:1. Biało-czerwoni szybko jednak doprowadzili do 3:3 i od tego momentu na parkiecie trwała wyrównana walka, a zespoły wymieniały się trafieniami i prowadzeniem. Polacy kilkakrotnie odskoczyli na dwie bramki (7:5, 10:8), lecz Czesi za każdym razem odrabiali. Przełom nastąpił w końcówce pierwszej połowy, kiedy podopieczni Mariusz Jurasika znów wypracowali dwubramkową przewagę, z którą schodzili do szatni. W polskiej drużynie bardzo dobrze prezentował się Maciej Stawicki, a między słupkami wielokrotnie skutecznymi interwencjami popisywał się Kacper Kaleta.

Szybki odjazd i zwycięstwo

Po przerwie Polacy od razu powiększyli przewagę do czterech trafień (16:12), a po 40 minutach dystans wynosił już siedem bramek (21:14). Do grona najskuteczniejszych Biało-czerwonych dołączyli Jakub Trzaskowski i Bartłomiej Rugała, a w bramce kolejne świetne interwencje notował znakomicie dysponowany Kaleta. Dzięki temu Polacy spokojnie kontrolowali przebieg spotkania, utrzymując bezpieczną przewagę. Na pięć minut przed końcową syreną nasi zawodnicy prowadzili 27:20 i losy meczu były praktycznie rozstrzygnięte. Czerwoną kartkę zobaczył jeszcze Oskar Witczak, ale nie wpłynęło to na końcowy rezultat. Polska wygrała pierwszy mecz w turnieju.

Pora na bratanków

Na zakończenie fazy grupowej Biało-czerwoni zmierzą się w sobotę z Węgrami (godz. 18.30). Mecz ten – w połączeniu z pozostałymi wynikami w grupie F – zadecyduje, kto awansuje do grona ośmiu najlepszych zespołów Starego Kontynentu. Awans do rundy głównej (main round) wywalczą dwie najlepsze drużyny, które następnie będą walczyć o awans do ćwierćfinału. Pozostałe ekipy wezmą udział w rundzie pośredniej (intermediate round), a mistrzostwa zakończą maksymalnie na 9. pozycji (w ostatnim etapie mistrzostw najgorsze zespoły z rundy głównej i najlepsze ekipy rundy pośredniej zagrają o miejsca 9-16).

◼ Polska - Czechy 30:22 (13:11)

POLSKA: Burzawa, Kaleta – Witczak, Czertowicz 5, Lenckowski 2, Szostak, Kalata, Skierka, Stawicki 9, Siuda, Jeżowski, Latosiński 3, Bieniek, Trzaskowski 5, Rugała 5, Cebulski 1. Trener Mariusz JURASIK.

Zbigniew Cieńciała

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 9,90 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się